Po dziewięciu rundach mistrzostw świata liderem jest Loeb, który zgromadził już 199 pkt i zmierza po dziewiąty z rzędu tytuł. Jeżeli Francuz zwycięży na walijskich trasach, będzie go praktycznie już pewny.

I być może będzie to jego ostatnie rajdowe mistrzostwo świata, gdyż od pewnego czasu Loeb nie kryje, że starty w całym cyklu (13 imprez w tegorocznym sezonie) już go w przyszłym roku nie interesują. Rozważa udział tylko w kilku wybranych rajdach, bardziej chce się skupić na testach, rywalizacji w wyścigach długodystansowych typu 24 Le Mans.

Na razie najlepszy rajdowy kierowca świata ma jednak podpisany z ekipą Citroen Sport kontrakt do końca 2013 roku i - jak sam obiecuje - będzie chciał się z niego wywiązać.

W Walii obok Loeba wystartują wszyscy czołowi kierowcy świata. Na liście startowej jest jego partner z zespołu Fin Mikko Hirvonen (Citroen DS 3 WRC), jego rodak Jari-Matti Latvala i Norweg Petter Solberg (obaj Ford Fiesta WRC), Rosjanin Jewgienij Nowikow (Ford Fiesta WRC) czy Hiszpan Dani Sordo (Mini WRC).

Dla kierowców walczących w SWRC Rajd Wielkiej Brytanii będzie szóstą rundą tegorocznej rywalizacji. Start zapowiada lider klasyfikacji Szwed Per-Gunnar Andersson (Ford Fiesta S2000) oraz wicelider, kierowca z Nowej Zelandii Hayden Paddon (Skoda Fabia S2000). Oleksowicz jest aktualnie trzeci z dorobkiem 53 pkt, gdy Andersson ma ich na koncier 68, a Paddon 62.

Polska załoga od poniedziałku jest w Anglii, gdzie wraz z innymi zapoznawała się z trasą. "Wielka Brytania przywitała nas typowo brytyjską pogodą, która nie opuściła nas także podczas testów. Pada deszcz, mieliśmy poważne problemy z przyczepnością. Samochód w zasadzie przez cały czas się ślizga. Kłopot sprawia nam widoczność, a w zasadzie jej brak. Wszystko jest niesamowicie ubrudzone ciemnym błotem i mazią, ale ten rajd zawsze taki był i wszystko wskazuje na to, że teraz, we wrześniu też taki będzie.

- W samochodzie mamy nowy silnik, czuć nieco większą moc oraz to, że motor bardzo chętnie reaguje na gaz, dlatego jazda jest bardziej przyjemna. Przyjeżdżamy tu na trzecim miejscu w klasyfikacji SWRC, od początku trzeba będzie jechać szybko, nie możemy przespać żadnego oesu, szczególnie, że pierwszego dnia mamy odcinki kluczowe dla tego rajdu" - powiedział po testach Oleksowicz.

Historia Rajdu Wielkiej Brytanii sięga 1932 roku, a od 1973 impreza jest rundą rajdowych mistrzostw świata. Na stałe rajd zagościł w Walii w sezonie 2000. Jego trasa jest zmienna, organizatorzy starają się ją urozmaicać, włączając do programu nowe odcinki specjalne. W tym roku nie będzie szybkiej, asfaltowej próby Great Orme, wiodącej skalnymi półkami na północnym krańcu Walii. Będzie natomiast nowy odcinek o długości 3 km na terenie ośrodka wypoczynkowego Celtic Manor Park.

W sumie w piątek, sobotę i niedzielę zawodnicy będą mieli do przejechania 1277,4 km, w tym 325 km 19 odcinków specjalnych. Najdłuższe są dwie piątkowe pętle rajdu - każda o długości 72,23 km. Ceremonia startu odbędzie się w czwartek o godzinie 19 w Llandudno, nadmorskiej miejscowości oddalonej od Cardiff o 400 km.