Skoda Enyaq iV to najważniejsza premiera czeskiej marki w jej ponad 125-letniej historii. Chyba żaden samochód elektryczny nie był tak wyczekiwany i wreszcie firma odkryła karty, choć asa jeszcze zatrzymała w rękawie. Na początek producent przewidział dwie wersje tego auta w zależności od wielkości akumulatora. Każdą można wpiąć pod szybkie ładowanie. Ale po kolei…

Reklama
Skoda Enyaq iV / dziennik.pl

Cennik otwiera Skoda Enyaq iV 60

Skoda Enyaq iV 60 to na dziś bazowy model. Samochód napędza zamontowany z tyłu silnik elektryczny o mocy 179 KM, który czerpie prąd z akumulatora o pojemności 62 kWh (szybkie ładowanie do 50 kW). Taki magazyn energii w ocenie inżynierów powinien wystarczyć na przejechanie 412 km (wcześniej Skoda deklarowała 390 km). Także przyspieszenie jest niczego sobie – sprint od zera do 100 km/h trwa 8,7 s. Zużycie energii producent przewiduje na poziomie 15,5-16,6 kWh/100 km.

Skoda Enyaq iV / Fleet

Wyposażenie standardowe obejmuje automatyczną dwustrefową klimatyzację, światła LED i ambientowe oświetlenie wnętrza, nawigację z 13-calowym ekranem dotykowym, tempomat, KESSY GO - system bezkluczykowego uruchamiania samochodu, cyfrowe zegary, Bluetooth, 8 głośników, funkcja SmartLink, pakiet usług internetowych infotainment bezpłatny przez 3 lata, Front Assist i Turn Assist – asystent skrętu, poduszki powietrzne czołowe i boczne kierowcy oraz pasażera z przodu wraz z kurtynami powietrznymi, poduszka centralna, czujniki parkowania z tyłu, 19-calowe alufelgi, relingi.

Centralny wyświetlacz ma aż 13 cali. W żadnej innej Skodzie nie montują tak dużego ekranu. Kierowca może dostosować jego układ jak ikony w smartfonie i obsługiwać go za pomocą dotyku, suwaka czy gestów. Ponadto możliwa jest też obsługa za pomocą cyfrowego asystenta głosowego Laura / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV / dziennik.pl

Skoda Enyaq iV 80 z zasięgiem większym niż zakładali inżynierowie

Nawet 536 km zasięgu zapewni Skoda Enyaq iV 80 – wynika z najnowszych danych homologacyjnych. A to o 26 km lepiej niż Skoda zapowiadała wcześniej (510 km wg WLTP). Tym samym oficjalnie potwierdziły się nasze doniesienia ze światowej premiery w Pradze. Wtedy przedstawiciel marki przyznał w rozmowie z dziennik.pl, że trwają testy związane z większym zasięgiem. W przypadku tego modelu producent postawił na silnik elektryczny o mocy 204 KM i akumulator 82 kWh. Sprint od zera do 100 km zajmie 8,5 s.

Enyaq iV 80 w stosunku do bazowego modelu iV 60 skrywa wyposażenie bogatsze o kamerę cofania, system wybór profilu jazdy Drive Mode Select, czujniki parkowania z przodu oraz stylową dwuramienną kierownicę obszytą skórą i z manetkami do zmiany poziomu rekuperacji oraz podgrzewaniem wieńca.

Skoda Enyaq iV / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV / dziennik.pl

Trzy ładowarki iV Charger do domu

Reklama

Enyaq iV może być ładowany na trzy sposoby. Oprócz zwykłego domowego gniazda elektrycznego 230 V, do nocnego ładowania można użyć także ładowarki ściennej o mocy do 11 kW (przewidziano trzy rodzaje ze względu na ilość funkcji). Uzupełnienie energii trwa 6 do 8 godzin zależnie od wielkości akumulatora.

Skoda niedawno pochwaliła się cenami swoich wallboxów. Najtańsza wersja jest dostępna za 1729 zł. iV Charger Connect kosztuje 2599 zł, a topowy model iV Charger Pro – 3669 zł.

Skoda Enyaq iV 80 plus iV Charger / Fleet

Skoda zapewnia, że jej iV Charger ładuje nawet 8 razy szybciej niż prąd z gniazdka. Pozwala również ładować samochody elektryczne innych marek z kompatybilnym złączem typu 2. Znajdziemy je przykładowo w takich autach, jak: Opel Corsa-e, Peugeot e-208, Hyundai Kona, BMW i3 czy Nissan Leaf. Do tego użytkownik może decydować, kto będzie korzystać z ładowarki iV Charger Connect lub Pro. Za pomocą połączenia RFID lub odpowiedniej aplikacji można autoryzować wybrane pojazdy, a także blokować lub odblokowywać Wallbox. Co istotne, dzięki licznikowi prądu model iV Charger Pro oferuje indywidualną, dokładną rejestrację zużycia prądu i rozliczenie – to przydatna opcja w przypadku auta służbowego.

Trzecią opcją – idealną w trasie – są stacje szybkiego ładowania prądem stałym o mocy 125 kW, inżynierowie twierdzą, że dzięki temu pierwszy elektryczny SUV Skody od 5 do 80 proc. zostanie naładowany w 38 minut. Co istotne, firma przez trzy lata do każdego auta w cenie dostarczy kartę MySKODA Powerpass, która uprawni do ładowania po preferencyjnych cenach w ponad 195 tys. punktów na terenie Unii Europejskiej.

Skoda Enyaq iV - osłona na gniazdo ładowania ma ochraniać przed śniegiem i deszczem / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV - osłona na gniazdo ładowania / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV pokazuje, że kable do ładownia można przewozić w sprytny sposób i bez zagracania bagażnika / dziennik.pl

Nowa polityka konfiguracji

Skoda razem z nowym modelem zmienia politykę możliwości urządzenia tej kabiny i wprowadza pakiety wyposażenia pod nazwą Design Selections. W efekcie aranżacje inspirowane nowoczesnym wnętrzarstwem różnią się m.in. tapicerką, elementami ozdobnymi, deską rozdzielczą oraz użytymi materiałami. W zależności od wariantu, inaczej wyglądają lub z innych tworzyw wykonane są dywaniki, konsola środkowa i oświetlenie. W sumie dostępnych jest 10 różnych pakietów tematycznych, większość w wersji podstawowej i bardziej rozbudowanej wersji Plus.

Skoda Enyaq iV / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV jest cały czas online. Poprzez aplikację można zdalnie sterować ładowaniem akumulatora, włączyć klimatyzację przed rozpoczęciem podróży albo ustawić odpowiedni harmonogram / dziennik.pl

Pięć wariantów wystroju wnętrza

W obu modelach producent stosuje bazowy wystrój wnętrza Loft, który obejmuje tapicerkę materiałową. Dwupoziomowa deska rozdzielcza z aluminiową listwę jest wykończona w dwóch kolorach.

Wariant Lodge to stonowany klimat, który wymaga dopłaty 3 tys. zł. Pakiet obejmuje tapicerkę materiałową wykonaną z naturalnych tkanin. Do tego są jeszcze srebrne dekory. Producent obiecuje także miękkie i jasne materiały.

Lounge stawia na ekskluzywność. Wprowadzi do kabiny nowoczesny wygląd oraz tapicerkę z wykorzystaniem mikrofibry i elementów skórzanych. Taki pakiet kosztuje dodatkowo 6450 zł.

Skoda Enyaq iV / dziennik.pl

Zestaw Suite (7450 zł) i ecoSuite (8900 zł) oferują klasycznie luksusowe detale. Pierwszy łączy czarną skórzaną tapicerkę z lśniącym fortepianową czernią dekorem. W drugim wariancie wnętrze imponuje koniakową tapicerką siedzeń wytwarzaną w szczególnie zrównoważony sposób. Skóra użyta do jej produkcji jest garbowana przy pomocy wyciągów z liści oliwnych.

Skoda Enyaq przestronna jak Superb

Pozycja za kierownicą jest komfortowa. Sama deska rozdzielcza to zupełnie świeży i logiczny projekt. Górnej części powierzono funkcje informacyjne, a dolnej operacyjne. Przestrzeń dostępna na pokładzie imponuje. Enyaq iV ma 4649 mm długości, 1879 mm szerokości i 1616 mm wysokości. To rozmiary w formacie spalinowego modelu Kodiaq czy Octavii. Jednak duży rozstaw osi (2765 mm), przesunięcie tablicy rozdzielczej do przodu (brak silnika spalinowego pod maską) sprawiły, że kompaktowy elektryczny SUV oferuje we wnętrze obszernością zbliżone do spotykanego zwykle w autach klasy średniej, np. Superbie. Szczególnie dopieszczeni mogą czuć się pasażerowie siedzący z tyłu – mają mnóstwo miejsca na nogi i nad głowami. A wrażenie swobody potęguje brak tunelu w podłodze. Bagażnik oferuje 585 l pojemności; pod jego uchylaną podłogą wygospodarowano sprytne miejsce na przechowanie kabla do ładowania. Pojemne schowki znajdziemy także w kabinie: Jumbo Box w podłokietniku o pojemności 6,2 l oraz 11,4-litrowy pod konsolą środkową.

Paleta kolorów przewiduje 8 wariantów. Niemetalizowany błękit Energy jest bezpłatny. Lakiery metalizowane i perłowe wymagają dodatkowo 3100 zł. Ekskluzywna czerwień Velvet to dopłata 5150 zł (foto) / dziennik.pl

Najtańszy Enyaq iV

Cena? Skoda Enyaq iV 60 kosztuje od 182 300 zł. Mocniejszy Enyaq to wydatek od 211 700 zł. Auta można już konfigurować i zamawiać na specjalnej stronie. Drogo? Producent nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Asem pozostającym w rękawie jest najtańsza wersja Enyaq iV 50 z silnikiem o mocy ok. 150 KM i zasięgiem na poziomie 340 km. Za ile? Idąc tropem polityki koncernu Volkswagen, trzeba spodziewać się, że podstawowy model będzie kosztował tyle, co Kodiaq z silnikiem Diesla (o podobnej mocy i wyposażeniu), czyli od ok. 150-160 tys. zł. Taka kwota za elektrycznego SUV-a zaczyna wyglądać rozsądnie. Później dołączą także warianty z napędem 4x4 oraz sportowe odmiany vRS iV.

Konkurencja? Dla porównania najtańsza Tesla to Model 3 Standard Range Plus – taki elektryk z napędem na tylne koła kosztuje od 199 990 zł. Auto na jednym ładowaniu powinno pokonać 430 km. SUV? Model X to przynajmniej 412 tys. zł. A elektryczne BMW iX3 w ramach przedsprzedaży kosztuje od 282 900 zł. Bazowy Volkswagen ID.4 Pure 55 kWh (dołączy w 2021 roku) ma kosztować podobnie, jak dziś hatchback ID.3 z tym samym akumulatorem. A to oznacza, że cenę na poziomie ok. 160 tys. zł.

Skoda Enyaq iV / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV / Skoda / IvoHercik.com
Skoda Enyaq iV / dziennik.pl
Skoda Enyaq iV / Skoda / IvoHercik.com
Skoda Enyaq iV / Skoda / IvoHercik.com
Skoda Enyaq iV / Skoda / IvoHercik.com
Skoda Enyaq iV / Skoda / IvoHercik.com
Skoda Enyaq iV / dziennik.pl