Ropa gatunku brent jest obecnie najtańsza od sześciu lat. To może szokować, szczególnie że jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się aż tak radykalnej obniżki. zauważa Urszula Cieślak, analityk z Biura Maklerskiego Reflex.
zauważa z kolei Jakub Bogucki, analityk z portalu e-petrol. Powód jest prosty: pojawienie się amerykańskiej konkurencji dla krajów, które tradycyjnie są eksporterami ropy naftowej, czyli głównie państw OPEC, ale również Rosji. dodaje specjalista. Jak podkreśla, obecnego stanu rzeczy nie są w stanie zmienić nawet tak zdawać by się mogło istotne informacje, jak podane w tym tygodniu dane dotyczące rosnącego importu i zapotrzebowania chińskiej gospodarki na ropę.
Wszyscy zadają sobie pytanie, jak długo jeszcze ropa będzie tanieć. ocenia Bogucki.
Być może tym poziomem będzie opłacalność wydobycia ropy ze złóż łupkowych w USA. Eksperci jednej z firm analitycznych oszacowali ją przed kilkoma dniami na ok. 30 dol. za baryłkę. uważa Bogucki.
– przypomina z kolei Cieślak. Dlatego obecne analizy mówiące o 30 dol. uważa za mało miarodajne.
Z drugiej strony pojawiają się coraz częściej doniesienia o skupowaniu ropy przez traderów, którzy liczą najwyraźniej na rychłe odbicie kursu surowca i zysk na sprzedaży zapasów. zastanawia się Bogucki i dodaje, że obniżka poniżej 40 dol. za baryłkę nie zdziwiłaby go.
Szczególnie że fundamentalne czynniki wpływające na kursy surowca nie zmieniają się. Wszystko przemawia za tym, że spadki będą kontynuowane. ocenia z kolei Cieślak. dodaje.
Dziś ceny są ogromnym problemem dla państw, które budżety opierają na wydobyciu i eksporcie surowców. Na pierwszy plan wysuwa się tu Rosja. Jej prezydent Władimir Putin udał się właśnie do Wenezueli, gdzie ma lobbować za obniżkami poziomu wydobycia ropy, co mogłoby powstrzymać spadki kursu. Nie jest to zresztą pierwsza tego typu próba. Już wcześniej, zaraz po tym, jak ceny ropy spadły poniżej 80 dol. za baryłkę, Rosja próbowała lobbować na Bliskim Wschodzie za obniżkami wydobycia. To się jednak nie udało. Być może znacznie bliższa politycznie Wenezuela jest ostatnią deską ratunku dla Rosji.
mówi Cieślak.
Polski rynek detaliczny paliw podąża za światowym rynkiem ropy, choć m.in. z powodów różnic kursowych robi to nieco wolniej. zauważa Bogucki. Pod koniec 2014 roku można było nawet kupić benzynę w cenie niższej niż 4 zł za litr. Obecnie najniższa zanotowana przez Polską Izbę Paliw Płynnych cena to 4,02 zł.
mówi analityk z e-petrolu. To oznacza, że na wielu stacjach cena znajdzie się poniżej psychologicznej granicy 4 zł.