Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie stacje paliw dostały drugą szansę. Mają jeszcze rok...

17 grudnia 2012, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
LPG
LPG/Shutterstock
Resort gospodarki opóźnia o rok termin wejścia w życie restrykcyjnych przepisów dotyczących ekologii

Ponad tysiąc stacji niezależnych, a więc około 15 proc. placówek działających na rynku paliw, może nie spełniać nowych wymogów środowiskowych – wynika z analiz Ministerstwa Gospodarki i prognoz Polskiej Izby Paliw Płynnych (PIPP). Skala problemu jest zatem znacznie większa, niż dotychczas sądzono. Wcześniej z danych resortu i szacunków branży wynikało, że problem dotyczy maksymalnie 600 stacji (pisaliśmy o tym w DGP nr 236, 5 grudnia 2012 r. "Stacje paliw do zamknięcia").

Placówki te miały czas do końca bieżącego roku na modernizację zbiorników, tak by spełniały one nowe, zaostrzone normy ekologiczne. Zgodnie z rozporządzeniem technicznym resortu stacje, które nie wykonały takiej inwestycji, nie mogłyby dalej prowadzić działalności.

To oznaczałoby, że w przyszłym roku zamknięty musiałby zostać nawet co szósty obiekt. Ostatecznie w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Gospodarki ogłosiło, że wydłuży do 31 grudnia 2013 r. czas na modernizację.

Projekt rozporządzenia w tej sprawie 13 grudnia trafił do konsultacji międzyresortowych i społecznych. Takie stanowisko resortu pozytywnie oceniła tylko część branży, głównie tej związanej z operatorami niezależnymi. Według PIPP aż 40 proc. członków izby nie spełniało bowiem dotychczasowych wytycznych. Niemal wszystkie swoje stacje zmodernizowały natomiast sieci związane z dużymi koncernami.

Resort gospodarki ulitował się nad niezależnymi dystrybutorami, bo obawiał się, że potencjalna ich likwidacja mogłaby doprowadzić do nierównowagi na rynku, a w konsekwencji podwyżki cen paliw. W uzasadnieniu przyznał, że wielu drobnych sprzedawców paliw mogło mieć problem z przeprowadzeniem inwestycji, której średni koszt szacowany jest na ponad 100 tys. zł.

Ostatnie lata były dla tej branży szczególnie niekorzystne. Kurs ropy szedł w górę, a za nim ceny na stacjach. Ich właściciele, by utrzymać sprzedaż, musieli ciąć marże. Jak zdiagnozowało MG, problem ten dotyczył w dużym stopniu stacji znajdujących się na obszarach słabo zurbanizowanych lub na wsi. Resort stwierdził, że nie chce ich likwidacji, by nie utrudniać życia mieszkańcom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj