W ten m.in. sposób rząd zamierza realizować narodowe cele redukcyjne. W Ministerstwie Gospodarki powstał właśnie projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2006 r. nr 169, poz. 1200).
Nowelizacja poza ustanowieniem obowiązku monitorowania i redukcji gazów cieplarnianych z paliw i energii stosowanych w transporcie zakłada też wprowadzenie do obrotu na stacjach paliwowych benzyn E-10. Paliwo to najwcześniej może trafić do dystrybutorów w 2013 roku, jednak z szacunkowych danych wynika, że tylko 30 proc. pojazdów z silnikami benzynowymi zniesie je bez szwanku (w uproszczeniu chodzi o samochody wyprodukowane po 2000 roku). Dlatego zostaną wprowadzone okresy przejściowe, w trakcie których na stacjach, gdzie będzie można tankować paliwo E-10, obowiązkowo ma być w ofercie także tradycyjna E-5, bezpieczna dla każdego silnika.
Takie wymagania mają według projektu obowiązywać do końca 2016 roku. Przedsiębiorcy, który ich nie spełni, będą groziły kary w wysokości 10 proc. wartości paliwa wprowadzonego na rynek w okresie 30 dni przed kontrolą Inspekcji Handlowej. Trzeba będzie też odpowiednio oznaczyć dystrybutory.
przewiduje Urszula Cieślak, analityk rynku paliwowego z firmy BM Refleks.
Choć perspektywa wejścia w życie przepisów jest dość odległa, według ekspertów nie obejdzie się bez programu wspierającego.
– uważa Urszula Cieślak.
Etap legislacyjny
Projekt w trakcie uzgodnień