Historyczny awans Skody. Czesi wyprzedzili Toyotę i zostali drugą siłą w Europie
Skoda wyprzedziła Toyotę i pierwszy raz w swojej 130-letniej historii została drugą siłą motoryzacyjną w Europie – wynika z najnowszego raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Świetna sprzedaż wprowadziła czeską firmę do elitarnego grona najbardziej rentownych marek popularnych, a tempem wzrostu marka zawstydza konkurencję. To efekt rekordowych wyników – najlepszych od sześciu lat. W pierwszym kwartale 2026 roku Skoda wypuściła z salonów 222,5 tys. aut, co stanowi wynik o 16 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Obok sprawdzonych hitów, takich jak Octavia czy Kodiaq, sukces napędza rosnący popyt na samochody elektryczne i hybrydy plug-in. Skoda sprzedała ich łącznie 63 200 sztuk, co odpowiada za ponad 27 proc. rekordowego wyniku. Lwią część stanowią modele czysto elektryczne – Elroq jest drugim najpopularniejszym elektrykiem w Europie, a Enyaq piątym. A już niebawem ofertę rozszerzy najtańszy e-SUV Epiq i 7-osobowy model Peaq.
Polacy kupują 258 aut dziennie. Nowy SUV Skody trzęsie rynkiem
W Polsce Skoda również idzie jak burza. Polacy kupili ponad 16 tys. aut czeskiego producenta, co oznacza wzrost o 19,6% rok do roku. Oznacza to również, że w każdym z 62 dni roboczych na polskie drogi wyjeżdżało średnio po 258 samochodów tego producenta. Królową salonów pozostaje Octavia, najchętniej wybierana z silnikiem 1.5 TSI. Jednocześnie Skoda sprzedała najwięcej samochodów elektrycznych i może pochwalić się największą dynamiką wzrostu pośród marek Grupy Volkswagen. Następne są Volkswagen i Audi. Hitem wśród polskich kierowców jest Skoda Elroq – to właśnie ten SUV odpowiada za ponad 360% wzrostu, i to mimo wyłączenia programu dopłat "NaszEauto". Dlaczego Polacy go wybierają?
Koniec z tradycyjnym logo. Nowa twarz Skody może zaskoczyć
Elroq to pierwsza seryjna Skoda stworzona w zgodzie z nowym językiem stylistycznym Modern Solid. Stąd zamiast pionowo ustawionego grilla pojawiła się masywna przednia część nazwana Tech-Deck Face, która za ciemnym szkłem skrywa radar i kamerę. Wyżej, tuż pod krawędzią maski, biegnie animowany pas świetlny, a nad nim, zamiast znanego logo ze strzałą, pierwszy raz widzimy napis SKODA. Wąskie lampy przewidziano w dwóch wersjach. Podstawowy wariant wykorzystuje ciągły moduł światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy na górze oraz jednostkę z modułami LED dla świateł mijania i drogowych na dole.
Najbardziej zaawansowana odmiana to już matrycowe reflektory Full LED Matrix – takiego oświetlenia nie znajdziemy na razie u rywali z Chin. W czeskim aucie cztery moduły tworzą pasek światła dziennego u góry. Niżej pracują dwa umieszczone obok siebie moduły BiLED (jeden dla świateł mijania i jeden dla świateł drogowych). Łącznie to 36 indywidualnych segmentów matrycy. Każdy segment może być sterowany oddzielnie, aby nie oślepiać nadjeżdżających pojazdów lub precyzyjnie oświetlać znaki drogowe.
Luksus w aucie dla ludu? Te fotele to poziom klasy premium
Skoda doskonali swoją gamę modelową w kierunku premium, stąd we wnętrzu witają tworzywa wykraczające jakością poza standardy popularnych marek. Materiały są porządnie spasowane, miękkie tam, gdzie należy i przyjemne w dotyku. Sportowa skórzana kierownica wersji Sportline i RS ma trzy ramiona oraz łopatki do zmiany poziomu rekuperacji. Głębiej profilowane fotele z hojnym zakresem regulacji skutecznie podpierają ciało, a jeśli zdecydujemy się na opcjonalne siedzenia o jeszcze wyższym standardzie, pojawi się również opcja masażu i podparcie odcinka lędźwiowego.
Kokpit nowej Skody opiera się na czytelnych cyfrowych interfejsach. Jego układ – z dużym, 13-calowym centralnym ekranem i umieszczonymi niżej otworami wentylacyjnymi – wprowadza nową ergonomię miejsca kierowcy. Sam system multimedialny szybko reaguje na dotyk, a konfigurowalny pasek pięciu skrótów ułatwia dostęp do najczęściej używanych funkcji. To niezwykle istotne, gdyż pozwala błyskawicznie wyłączyć np. obowiązkowe, irytujące ostrzeżenia dźwiękowe. Ukryty pod daszkiem 5,3-calowy ekran prezentuje najważniejsze informacje: prędkość, dane z jazdy oraz wskazówki nawigacji. Wśród rozwiązań ułatwiających życie przewidziano m.in. podgrzewanie baterii przed ładowaniem (uruchamiane ręcznie ikonką na ekranie lub automatycznie na podstawie danych z nawigacji).
Technologia z wyższej półki. Ten system "widzi" więcej niż kierowca
Zaskakującym rozwiązaniem w tej klasie aut jest wyświetlacz head-up z rzeczywistością rozszerzoną. Najważniejsze informacje zdają się być prezentowane kilka metrów przed maską – niebieskie, animowane strzałki pomagają w porę skręcić, a kreska poniżej pokazuje, że aktywny tempomat zauważył samochód jadący z przodu. Z kolei pomarańczowe linie informują o interwencji asystenta pasa ruchu. W praktyce rozwiązanie pomaga wybornie.
Miejsca tyle, co w limuzynie. Zmierzyłem wnętrze Elroqa
Elroq dzięki płaskiej podłodze zapewnia przestronność na poziomie aut z wyższego segmentu. Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko znajdzie właściwą pozycję – przestrzeń od siedziska do sufitu to aż 1056 mm. Z tyłu na stopy, nogi i nad głową jest równie dużo miejsca – nie ma mowy o zawadzaniu o podsufitkę. W obu rzędach podróżuje się wygodnie, przez co Elroq może być godną alternatywą dla Octavii.
Golf ma problem. Bagażnik Skody bije legendę na głowę
Elroq jest też rodzinnie pakowny. Bagażnik zapewnia 470 l pojemności, a po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń transportowa wzrasta do 1580 l (dla porównania: VW Golf oferuje 380/1237 l). Na pokładzie przewidziano sprytne schowki o łącznej pojemności 48 l. Pomysłowości czeskiej marki dopełniają haczyki na torby czy elementy cargo do zabezpieczania ładunku. Dodatkowo Elroq wjeżdża z pakietem nowych patentów "Simply Clever", jak choćby siatka na przewód ładowania mocowana pod regulowaną półką bagażnika.
Pięć wersji napędu do wyboru w cenie spalinowego
Skoda Elroq zapewnia pięć wariantów układu napędowego: 50, 60, 85, 85x oraz RS. Czeski producent daje kierowcom demokratyczny wybór i pokazuje, że samochód elektryczny może być jednocześnie stworzony z myślą o mieście i o długich podróżach. Co najważniejsze: dzięki bazowej wersji zapewnia nowoczesne auto elektryczne w cenie spalinowego.
Podstawowy Elroq 50 skrywa akumulator o pojemności 55 kWh i 170-konny silnik elektryczny na tylnej osi. W tym przypadku można liczyć na ponad 375 km zasięgu (niemal 500 km w ruchu miejskim) i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9 sekund. To przyzwoite osiągi, które sprawdzą się w codziennej eksploatacji. Z kolei tylnonapędowy Elroq 60 z większym akumulatorem 63 kWh przejedzie 430 km na jednym ładowaniu, a z mocą 204 KM do 100 km/h rozpędzi się w równe 8 sekund.
Nowy SUV szybszy niż kultowa Octavia RS? Te liczby nie kłamią
Elroq 85 podnosi wrażenia z jazdy o poziom wyżej. Silnik ma 286 KM, a akumulator 82 kWh. Efekt? SUV Skody od 0 do 100 km/h przyspieszy w 6,6 sekundy. To o 0,2 s lepiej niż Octavia RS! Napęd na tył sprawia, że w sprincie trudniej zerwać trakcję.
Podczas mojego testu komputer po 100-kilometrowej trasie (obejmującej także fragment autostrady) wyświetlił średnie zużycie energii na poziomie zaledwie 14,6 kW/100 km. Oznacza to, że zasięg ok. 570 km jest w pełni realny. Niektórym testującym udało się zejść nawet do 10 kW/100 km! W ofercie jest także wariant 85x z napędem 4x4.
Nowa Skoda Elroq RS zaskoczy mocą i osiągami. Sprawdziłem, wciska w fotel
Wreszcie Elroq RS skrywa dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 340 KM. Zryw od zera do 100 km/h zajmuje ledwie 5,4 sekundy. Przy czym, żeby poczuć frajdę, wcale nie trzeba wiele – impet przyspieszenia ze świateł do 50 km/h wystarczająco wciśnie w fotele. Elroq RS zapewni 550 km zasięgu. Łopatkami przy kierownicy można ustawić poziom rekuperacji (odzyskiwania energii). Do dyspozycji przewidziano kilka stopni, od swobodnego "żeglowania" aż po maksymalne odzyskiwanie prądu (tryb B).
Cena, która zmieni wszystko. Skoda Elroq tańsza od konkurencji
Najtańsza Skoda Elroq 50 kosztuje teraz od 141 900 zł. Jak cena czeskiego auta wygląda na tle konkurencji? Zaskakująco dobrze. Kia EV3 kosztuje od 166 900 zł (akumulator 58,3 kWh), a Volvo EX30 wymaga wyłożenia minimum 169 990 zł. Skoda stawia więc konkurencję pod ścianą.