Dziennik Gazeta Prawana logo

Skandal na stacjach. Miliony litrów fałszywego paliwa trafiło do baków

8 sierpnia 2012, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tankowanie paliwa
Miliony litrów fałszywego paliwa trafiło do baków/Shutterstock
To, co odkryła policja przeraża. Wyszło na jaw, że dzięki misternej metodzie, kierowcy latami nieświadomie tankowali fałszowane paliwo na polskich stacjach. Chodzi o miliony litrów...

W ręce śląskiej policji wpadł jeden z organizatorów gangu, wyspecjalizowanego w oszustwach paliwowych i podatkowych. Oszuści sprzedawali olej smarowy jako pełnowartościowy olej napędowy. Nie płacili też akcyzy, utrzymując, że olej trafia za granicę. Ale po kolei...

Śledczy ustalili, że Skarb Państwa stracił na takim procederze co najmniej 13 mln zł - to wartość niezapłaconego podatku. Zarzuty w sprawie usłyszało już dziewięć osób. W ostatnim czasie do aresztu trafił 60-latek z Rzeszowa, który należał do głównych postaci przestępczej organizacji.

- relacjonowała Aneta Orman z zespołu prasowego śląskiej policji.

Mechanizm przestępstwa polegał na omijaniu przepisów podatkowych. Podejrzani kupowali olej smarowy i deklarowali jego wywóz za granicę, dzięki czemu towar był zwolniony z akcyzy. Surowiec wracał jednak do Polski i trafiał na krajowy rynek - do stacji paliw, hurtowni oraz baz transportowych w całym kraju. W sumie w ten sposób wprowadzono do obrotu co najmniej 13 mln litrów oleju.

Oprócz Skarbu Państwa poszkodowani byli także nabywcy paliwa, ponieważ mniej wartościowy olej smarowy był sprzedawany jako napędowy. Według specjalistów olej smarowy ma ok. 85 proc. wartości napędowego, nabywcy dostawali więc paliwo o gorszych parametrach.

7783004-.jpg
Wskaźnik paliwa

Grupa działała od września 2010 r. do listopada ubiegłego roku w województwach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim i małopolskim. Zatrzymani pochodzą ze Śląska, Małopolski i Mazowsza; wśród podejrzanych jest też jeden Niemiec. Trzy osoby zostały aresztowane, pozostali są pod dozorem policji, nie mogą też opuszczać kraju. Musieli wpłacić poręczenia majątkowe od 10 do 100 tys. zł.

Sprawcom grozi do pięciu lat więzienia, zaś osobom kierującym grupą - nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Na poczet przyszłych kar i grzywien śledczy zajęli m.in. należące do podejrzanych nieruchomości, udziały w spółkach oraz majątek o łącznej wartości ponad miliona zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj