Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd sięga do kieszeni kierowców. Autostrada A2 płatna. Za 78 zł z Warszawy do Świecka

30 października 2013, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd sięga do kieszeni kierowców. Autostrada A2 płatna. Za 78 zł z Warszawy do Świecka
Agencja Gazeta
Rządowa agencja szykuje wprowadzenie opłat na nowych odcinkach autostrad. Na pierwszy ogień pójdzie otwarty w przeddzień Euro 2012 odcinek A2 ze Strykowa do Warszawy i A1 ze Strykowa do Torunia, który ma zostać udostępniony kierowcom do stycznia przyszłego roku.

Do przetargów na wprowadzenie opłat na nowych odcinkach A1, A2 i A4 szykuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na pierwszy ogień pójdzie otwarty w przeddzień Euro 2012 odcinek autostrady A2 ze Strykowa do Warszawy i A1 ze Strykowa do Torunia, który ma zostać udostępniony kierowcom do stycznia przyszłego roku.

mówi Magdalena Jaworska, wicedyrektor GDDKiA.

Z technicznego punktu widzenia opłaty na A1 można by wprowadzić od 2015 r. Skąd ta zwłoka? Może to być decyzja polityczna, która wynika z kalendarza wyborczego i zaplanowanych na 2015 r. wyborów parlamentarnych.

Dobra dla kierowców wiadomość jest taka, że zapłacą tylko po 10 gr za 1 km. Dla porównania Stalexport Autostrada Małopolska pobiera na A4 między Katowicami i Krakowem prawie trzy razy więcej. Powód hojności GDDKiA: do autostrad dołożyła się Bruksela, więc publiczny inwestor przez pięć lat nie może na nich zarabiać.

I tak np. na przejazd z Warszawy do Strykowa pod Łodzią wydamy od 2016 r. 9,1 zł (łącznie z fragmentem GDDKiA do Konina i "odcinkiem Kulczyka" do granicy z Niemcami wyjdzie 78 zł). Żeby pokonać dystans ze Strykowa do Gdańska, trzeba będzie wysupłać 44 zł – najpierw 14 zł dla GDDKiA, a potem prawie 30 zł dla GTC. Nie jest za to planowany do objęcia opłatami odcinek z Gorzyczek do granicy z Czechami (ze słynnym mostem w Mszanie). Wszystkie płatne – teraz i w przyszłości – odcinki pokazujemy na mapie powyżej.

Ustawienie bramek na autostradach uniemożliwiał już dwa razy bojkot przetargów GDDKiA przez koncerny paliwowe Orlen, Lotos, BP, Shell i Statoil. Protestowały przeciwko wyśrubowanym warunkom umów, które nie gwarantowały zwrotu z inwestycji w ciągu 18 lat (na taki okres miały być zawierane umowy). A bramek na autostradach nie można uruchomić, dopóki wzdłuż trasy nie ma stacji paliw i miejsc parkingowych.

mówi Magdalena Jaworska z GDDKiA.

Dotychczas GDDKiA pobierała od koncernu paliwowego 3 proc. przychodów od łącznej sprzedaży. W nowych przetargach jest to 1 proc. od paliwa (dla najsłabszych MOP 0,25 proc.) i 4 proc. od pozostałej sprzedaży. Czynsze wywoławcze zostały ustalone według trzech kategorii: od 1 tys., 20 tys. i 30 tys. zł – w zależności od atrakcyjności lokalizacji. Trwają już przetargi na 15 obiektów, które nie zostały wydzierżawione ostatnio, np. trzech na A1 między Toruniem i Strykowem oraz ośmiu na A4 z Krakowa do Korczowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło INFOR
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj