Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd oddaje gminom drogi, a te niszczeją w oczach

8 sierpnia 2012, 08:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
budowa drogi droga autostrada remont
Rząd oddaje gminom drogi, a te niszczeją w oczach/Shutterstock
Samorządy dostały nowy obowiązek: utrzymania 485 km dróg krajowych. Ten prezent może je kosztować 55 mln zł rocznie.

Władza chwali się otwieraniem nowych odcinków dróg i autostrad, kierowcy z zadowoleniem z nich korzystają, ale tego entuzjazmu nie podzielają samorządy. Bo im więcej nowych dróg powstaje, tym większe będą ich wydatki na utrzymanie starych.

Zgodnie z ustawą o drogach publicznych z 1985 r. odcinki dróg krajowych, które zastąpiono nowo wybudowanymi, zostają zaliczane do kategorii dróg gminnych. Oznacza to, że gminy automatycznie stają się ich zarządcami. Wcześniej za ich utrzymanie płaciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Teraz one muszą te koszty ponosić. – mówi DGP Urszula Nelken, rzecznik GDDKiA. W związku z oddawaniem kolejnych odcinków dróg ekspresowych i autostrad w ciągu najbliższego roku gminy mogą dostać kolejne 150 km do utrzymania.

Więc samorządowcy już łapią się za kieszeń, która robi się coraz bardziej pusta. Z wyliczeń firmy doradczej Ernst & Young wynika, że w latach 2004 – 2011 utrzymanie jednego kilometra drogi zarządzanej przez GDDKiA kosztowało 110 tys. zł rocznie. W takim przypadku wydatki gmin na nowo przejęte drogi mogą nawet sięgać 55 mln zł rocznie.

Jednak zdaniem prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Wojciecha Malusiego koszty ponoszone przez samorządy będą znacznie niższe.

– uspokaja Malusi. Jego zdaniem roczne koszty na ten cel powinny oscylować wokół kwoty jakichś 20 tys. zł za kilometr.

Niezależnie od tego, kto dokonuje jakich wyliczeń, gminy kombinują, jak mogą, aby nie musieć brać na swój grzbiet nowego drogowego obciążenia. Wczoraj wójt gminy Łubowo koło Gniezna spotkał się z innymi samorządowcami oraz przedstawicielami GDDKiA u prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego. Omawiane były wątpliwości prawne wokół przejęcia od 2013 r. przez kilka wielkopolskich gmin fragmentów drogi krajowej nr 5 z Poznania do Gniezna. Łubowo szacuje, że za przejęcie kilkunastu kilometrów odcinka drogi zapłaci ok. pół miliona złotych rocznie. – mówi skarbnik gminy Eugenia Klimek.

Z kolei wójt Starego Czarnowa (woj. zachodniopomorskie) Marek Woś szacuje, że na utrzymanie ponad 11-kilometrowego odcinka krajowej „3”, po której jeździ 5 – 7 tys. aut na dobę, rocznie musi wyłożyć 500 tys. zł z zaledwie 10-milionowego budżetu gminy. – mówi wójt.

Samorządowcy z regionu już planują powymieniać się między sobą drogami, by zracjonalizować koszty. – dodaje Marek Woś.

Wygląda na to, że mimo karkołomnych prób ratowania sytuacji i tak za kilka lat kierowcy będą mieli jeszcze więcej powodów do narzekania na stan dróg, zwłaszcza zjeżdżając na nie z nowiuteńkich autostrad.

Gminy i powiaty handlują drogami, aby racjonalizować swoje koszty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj