Nowa e VITARA – ustawiona na 19-calowych kołach, pokryta lakierem Land Breeze Green Pearl Metallic z kontrastującym czarnym dachem i krótką maską – wjeżdża do najszybciej ro-snącego segmentu. To nie tylko najważniejszy debiut Suzuki w 2026 r. Spokojnie można zaliczyć to auto do najgorętszych nowości motoryzacyjnych ostatnich lat. Szczególnie że firma z Hamamatsu wstrzemięźliwie obdarowuje nas premierami. Jednak po suszy przyszedł deszcz i wreszcie nad Wisłę dotarła nowość japońskiej marki. Czym chce do siebie przekonać kie-rowców?
Z pewnością stylistyką. Suzuki e VITARA z 4,27-metrowym nadwoziem jest o 9 cm dłuższa od klasycznej Vitary i niemal identyczna pod względem długości z Suzuki S-Cross. Solidne, nielakierowane osłony progów, czarne, poszerzone nadkola i podcięte po bokach zderzaki sprawiają, że nie wyprze się terenowych korzeni. Projektantom udało się coś jeszcze: boczna listwa optycznie obniża sylwetkę i świetnie maskuje 1,8 t masy własnej, dodając nadwoziu dynamiki.
Styl i wnętrze to rewolucja
Od samego progu e VITARA robi dobre wrażenie wizualne. Materiały spasowano bardzo porządnie. Są też przyjemne w dotyku. Wnętrze zyskało własny, unikalny styl, którego próżno szukać w dotychczasowych modelach japońskiej marki. Deska rozdzielcza z 10,1-calowym ekranem centralnym umieszczonym niemal na jednej wysokości z cyfrowymi zegarami (10,25 cala) tworzy uporządkowane miejsce pracy kierowcy.
Co ważne z punktu widzenia codziennego użytkowania, Suzuki nie uległo modzie na usuwanie wszystkiego z kokpitu. Za sterowanie audio, trybami jazdy czy klimatyzacją nadal odpo-wiadają podświetlane, fizyczne przełączniki. Znajdziemy je również pod palcami na spłaszczonej kierownicy. Do regulacji temperatury mamy prawdziwe klawisze. Siłę i kierunek nawie-wu zmieniamy jednym kliknięciem – bez błądzenia wzrokiem po ekranie.
Sam system multimedialny działa sprawnie, szybko reaguje na dotyk i ma przejrzyście rozplanowane menu. Układ widżetów można konfigurować zupełnie jak w smartfonie. Fabryczna nawigacja wykorzystuje dane online, dzięki czemu na bieżąco przekazuje informacje o korkach i ruchu drogowym. Pod konsolą środkową wygospodarowano też pojemny, podświetlany schowek z dwoma portami USB.
Kierowca o wzroście 186 cm bez trudu dopasuje pozycję do jazdy. Z tyłu też jest przestronnie – miejsca na nogi i nad głową nie brakuje. Kanapa daje duże możliwości aranżacji: jest składana i dzielona w proporcjach 40:20:40, a także przesuwana o 16 cm, co pozwala regulować pojemność bagażnika w zakresie 238–310 l. Duży rozstaw osi (2700 mm) i wypchnięcie kół w same narożniki nadwozia przełożyły się na wyjątkowo szeroki otwór tylnych drzwi. Zapewnia to wygodne wsiadanie i ogromnie ułatwia montaż fotelików dziecięcych.
Wnętrze Suzuki e VITARA zyskało własny, unikalny styl, którego próżno szukać w dotychczasowych modelach japońskiej marki. Deska rozdzielcza z 10,1-calowym ekranem centralnym umieszcznym niemal na jednej wysokości z cyfrowymi zegarami (10,25 cala) tworzy uporządkowane miejsce pracy kierowcy
Trzy warianty mocy i nowa bateria LFP
Wreszcie napęd. Gama japońskiego elektryka obejmuje dwie pojemności akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP) oraz trzy poziomy mocy. Podstawowa bateria 49 kWh jest połączona z silnikiem elektrycznym 144 KM. W tym wydaniu e VITARA ma napęd na przednią oś i zapewnia do 344 km zasięgu na jednym ładowaniu. Sprint od 0 do 100 km/h zaj-muje 9,6 s.
Większą przyjemność z jazdy i lepszy zasięg zapewnia wersja wyposażona w baterię 61 kWh, silnik 174 KM i napęd na przód. W tej konfiguracji japoński SUV do setki przyspieszy w 8,7 s, a zasięg wynosi 426 km.
Najmocniejsza i najszybsza jest e VITARA z dwoma silnikami. W takiej konfiguracji kierowca dostaje 184 KM mocy (307 Nm). Samochód wyposażono w dwie niezależne osie elektrycz-ne, co tworzy napęd 4x4 ALLGRIP-e. System ten nie tylko zapewnia wysoką sprawność, lecz także pozwala na precyzyjną kontrolę i doskonałą reakcję na pedał przyspieszenia. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje tylko 7,4 s, ale to dynamika przy typowo miejskich prędkościach robi największe wrażenie. Start spod świateł i osiągnięcie 40 km/h trwa ledwie 1,9 s.
Przy opracowaniu 4x4 ALLGRIP-e wykorzystano doświadczenie inżynierów Suzuki w off-roadzie. Dlatego układ ma również tryb Trail, który przydaje się na głębszych wertepach. W razie utraty przyczepności jednego z kół następuje jego błyskawiczne wyhamowanie, a następnie moment obrotowy jest przekierowany na inne koła stykające się z podłożem (funkcja LSD). I ta zwrotność! Jeden manewr wystarczy, by zmieścić się między krawężnikami na drodze o szerokości ok. 10 m.
Suzuki e VITARA jest dostępna w trzech wersjach wyposażenia: Premium, Premium Plus i Elegance. Najtańszy model z podstawowym akumulatorem 49 kWh i napędem na przednią oś kosztuje od 151 900 zł. Japońska marka przygotowała także atrakcyjne warunki finasowania – w leasingu nowy SUV jest dostępny od 999 zł netto miesięcznie (kalkulacja dla 20 proc. opłaty wstępnej, umowa na 36 miesięcy z rocznym limitem przebiegu 10 000 km). Czy warto? Na rynku zdominowanym przez duże SUV-y brakuje normalnych i poręcznych samochodów elektrycznych. Miejski model japońskiej marki zapewnia duży zasięg, praktyczne nadwozie i jednocześnie świetnie wygląda. Z atrakcyjnie skalkulowanym finasowaniem oraz ochroną gwarancyjną do 10 lat pierwsze elektryczne Suzuki może się okazać bardzo atrakcyjną alternatywą dla modeli spalinowych.
