Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka akcja w całej Polsce! Specjalnie dla kierowców...

17 listopada 2011, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wielka akcja w całej Polsce! Specjalnie dla kierowców...
Inne
Fiat obniżył ceny jako pierwszy. Część firm unika słowa wyprzedaż, ale sprzedaje z upustami, dilerzy wielu marek nie mają nadwyżek w magazynach, więc nie ma co liczyć, że będzie u nich taniej...

Małe i średnie firmy, które potrzebują najwyżej kilku aut służbowych, bardzo często, ze względów podatkowych, decydują się na ich zakup w końcówce roku. Z kolei dilerzy w tym czasie ruszają z wyprzedażą samochodów, które zostały im na tzw. stocku. W efekcie obie strony zyskują – firmy solidne upusty, a sprzedawcy lepsze wyniki.

Dobry zwyczaj

Wyprzedaż rocznika to już niemal narodowa motoryzacyjna tradycja. Nigdzie indziej na świecie salony nie sprzedają aut z tak dużymi, sięgającymi kilkudziesięciu procent rabatami tylko dlatego, że z taśm fabryk zjechały one w listopadzie czy grudniu, a nie w styczniu. To kuriozum ma swoje źródło częściowo w naszej mentalności, a częściowo w obowiązujących u nas przepisach – kluczową pozycję w dokumentacji pojazdu zajmuje rubryka Data produkcji pojazdu. Tymczasem w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii znacznie ważniejsza jest data pierwszej rejestracji auta, czyli miesiąc i rok, w którym de facto rozpoczęło ono swoje życie na drogach publicznych.

Wyjątkiem potwierdzającym regułę dotyczącą wyprzedaży rocznika była końcówka ubiegłego roku, kiedy oferta takich auta była bardzo skromna i ograniczona do mało popularnych modeli. Było to wywołane ogromnym boomem na samochody z kratką, od których pełen VAT można było odliczyć, jeżeli kupiło się je przed 31 grudnia 2010 roku. Firmy rzuciły się więc na zakupy – tylko w grudniu kupiły 42,6 tys. samochodów, czyli o niemal 50 proc. więcej niż rok wcześniej. I to pomimo braku upustów.

Tegoroczny sezon wyprzedaży zapowiada się już znacznie bardziej atrakcyjnie, bowiem polski rynek motoryzacyjny wyraźnie wyhamował. Od stycznia do końca października zarejestrowano u nas 225 tys. nowych aut osobowych – o ponad 7 proc. mniej niż rok wcześniej. Są jednak marki, które straciły jeszcze więcej – sprzedaż Fiata skurczyła się w tym czasie o niemal 27 proc. I to właśnie włoska marka zdecydowała się ruszyć z wyprzedażą rocznika jako pierwsza. – Chcieliśmy dać klientom więcej czasu na spokojny i komfortowy zakup samochodu w niższej cenie. Jednocześnie zasugerowaliśmy, że nie mają co czekać np. do grudnia, bo taniej już nie będzie – tłumaczy Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland. Dodaje, że w salonach spotkać można jeszcze pojedyncze modele z roku 2010. W ich przypadku przeceny sięgają aż 30 proc. Fiat Bravo z rocznika 2011 przeceniony jest o 9,5 tys. zł, a z 2010 – o 14 tys. zł.

Spore oszczędności

Na oficjalne zakomunikowanie okresu wyprzedaży rocznika 2011 zdecydowały się już także między innymi Peugeot, Renault oraz Mitsubishi. Marki te oferują w specjalnych cenach wszystkie swoje modele. Nawet tegoroczna nowość – Peugeot 508 oferowany jest z upustem 9 tys. złotych. Kupując luksusowe Renault Lattitude, oszczędzić można nawet 25 tys. zł, a ulubieńca małych firm Mitsubishi Outlandera – 7 tys. zł.

Mimo zbliżającego się wielkimi krokami końca roku część marek woli jeszcze nie grać sloganem „wyprzedaż rocznika”. Citroen dyplomatycznie chwali się, że w jego salonach „300 samochodów w wyjątkowych cenach czeka na najszybszych łowców”. Lista konkretnych aut dostępnych „od ręki” umieszczona jest na stronie internetowej, za pośrednictwem której można je nawet rezerwować. Model C5 2.0 HDI w bogatej wersji Selection można kupić za 83,5 tys. zł – o 24 tys. zł taniej niż kwota figurująca w oficjalnym cenniku.

Kia wprost kieruje swoją ofertę do małych firm – w przypadku modeli Venga i cee’d do tradycyjnego upustu od kilku dni dorzuca jeszcze preferencyjny leasing i ubezpieczenie. Podobnie jest w przypadku Volkswagena, który jako jeden z niewielu oficjalnie odżegnuje się od wyprzedaży rocznika, ale z powodzeniem znajduje dla niej zastępstwo – małe floty mogą obecnie liczyć w salonach niemieckiej marki na rabaty sięgające nawet 9 proc. wartości auta.

W końcówce roku małe i średnie firmy mogą liczyć na upusty zbliżone do tych, jakie duże floty obowiązują na okrągło przez cały rok. Z drugiej strony one na wyprzedażach nie korzystają z prostego względu – trudno by im było znaleźć dla swoich handlowców 50 egzemplarzy tego samego modelu, w dodatku w identycznej wersji silnikowej i wyposażenia oraz w takim samym kolorze.

Raczej nie ma co liczyć na wyprzedaż rocznika u dilerów skody, opla czy toyoty. Sprzedawcy zamówili na ten rok na tyle mało samochodów, że na składach pozostaną im wyłącznie pojedyncze auta i to tych mniej popularnych modeli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj