Jak poinformowała rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej policji Anna Fic, zatrzymani przez policję mężczyźni mieli się włamywać do maszyn budujących krajową "siódemkę" w gminach Małdyty, Zalewo, Miłomłyn i Pasłęk kilkadziesiąt razy i ukraść z nich kilkaset litrów oleju napędowego.

Reklama

"Zatrzymanym przedstawiono po 20 zarzutów dotyczących różnych kradzieży, dziś sąd zdecyduje, czy zastosuje wobec nich tymczasowy areszt. Poszkodowanymi w tej sprawie są właściciele maszyn, wycenili oni straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych" - poinformowała Fic.

Policjantka dodała, że szajka kradła także ciągniki z przyczepami i inne maszyny pracujące przy naprawianiu drogi krajowej Warszawa-Gdańsk.

"Skradzione maszyny sprawcy sprzedawali na części. W dalszym ciągu szacowane są straty, które spowodowali" - poinformowała Fic. Dodała, że policja ustala także paserów, którzy kupowali części skradzionych maszyn.

Zatrzymanym mężczyznom grozi do 10 lat więzienia.