Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromis między ceną, kosztami serwisowymi i komfortem

7 marca 2011, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kompromis między ceną, kosztami serwisowymi i komfortem
Inne
Spece od cyferek obliczyli, że ford mondeo jest rozsądnym kompromisem pomiędzy ceną, kosztami serwisowymi i komfortem podróżowania. Do tablicy wywołaliśmy hit Forda w odświeżonej wersji…

1365 - tyle elementów inżynierowie Forda wymienili lub wprowadzili w ciało odmłodzonego mondeo... Dzięki temu ma to być najnowocześniejszy i najbardziej zaawansowany technicznie ford mondeo wszech czasów.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Zmiany zewnętrzne odświeżonego modelu ograniczyły się do wprowadzenia innych kształtów zderzaków, grilla, przednich reflektorów oraz kilku detali (m.in. dzienne światła w technologii LED, czy kierunkowskazy w lusterkach). Choć można je nazwać raczej nowym makijażem niż poważną operacją plastyczną, to w efekcie końcowym auto stało się bardziej eleganckie, choć trzeba przyznać, że chwalona stylizacja aktualnego mondeo już zdążyła się opatrzeć. Po części wynika to z tego, że duży ford jest jednym z większych hitów flotowych, a co się z tym wiąże, powszechnym widokiem na polskich drogach.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Popularność tego modelu Forda w parkach flotowych zdecydowanie przemawia na jego korzyść. Świadczy to, że praktyczni analitycy po wielu analizach i zestawieniu z konkurentami stwierdzili, że auto jest rozsądnym kompromisem pomiędzy ceną, kosztami serwisowymi i komfortem podróżowania. Sprawdźmy, czy wciąż ma to potwierdzeni w odświeżonym modelu.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Wnętrze testowego modelu w wersji titanium robiło bardzo dobre wrażenie. To druga od góry i niestety droga konfiguracja wersji 5-drzwiowej. Za m.in. rozbudowany komputer pokładowy, sportowe fotele, skórzane elementy wykończenia, światła LED i 16 calowe alufelgi trzeba dopłacić ponad 11 tys. zł w stosunku do podstawowej wersji ambiente. Mimo wygórowanej ceny naszym zdaniem warto, bo wnętrze nabiera charakteru, a materiały wykończeniowe są znacznie lepszej jakości.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

"Nasz" model dodatkowo posiadał pakiet zimowy za 5800 zł, nieoceniony w mroźne poranki, zawierający podgrzewanąą szybę przednią, podgrzewane fotele i przede wszystkim system ogrzewania postojowego z programatorem i pilotem. Drogo, ale luksus wsiadania do ogrzanego wnętrza gdy wokół ziąb to... rzecz bezcenna.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Na pokładzie poza ciepełkiem kierowca i pasażerowie znajdą mnóstwo przestrzeni, zarówno na wysokości kolan, jak i ramion. Nie ma co się czarować - mondeo oferuje wyjątkowo dużą ilość miejsca. Zupełnie, jakby pochodziło z innej klasy. Szczególnie uprzywilejowani są pasażerowie dobrze wyprofilowanych, sprężystych siedzeń tylnych.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

W przepastnym wręcz bagażniku nie zabraknie też pojemności na ich bagaże (od 486 do 540 l w wersji liftback, w zależności od tego czy zamówimy auto z zestawem naprawczym, czy pełnowymiarowym kołem zapasowym), do których w wersji 5-drzwiowej na dodatek mamy łatwy dostęp, dzięki szerokiej i wysoko unoszącej się pokrywie z tylną szybą.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Czas na jazdę… Pod podłogą fantastyczne zawieszenie wspomagane układem IVDC (4400 zł; regulacja zawieszenia z trzema trybami - Comfort, Normal, Sport). Już w normalnym ustawieniu samochód jedzie precyzyjnie, a przez zakręty mknie ze słynną już zwinnością "Made in Ford". Sport wyostrza zmysły, by po wejściu w tryb Comfort zacząć leniwie "pływać" – wówczas tłumienie wybojów zadowoli najbardziej wybrednych pasażerów. Hmm, Sport to zdrowie - przynajmniej tak mówią - wówczas poprawia się prowadzenie pojazdu, ale zmniejsza się komfort podróżowania…

To naprawdę fajnie działa ale… No właśnie w połączeniu z dużymi gabarytami auta oraz wysokoprężnym sercem z odczuwalną turbodziurą sprawiało, że ford w mieście nie brylował, a wręcz irytował, zwłaszcza wtedy, kiedy trzeba było szybko zmienić pas ruchu lub manewrować na ciasnym parkingu. Widać wyraźnie, że naturalnym środowiskiem mondeo nie jest miasto…

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Wystarczy jednak wyjechać poza zabudowania i diametralnie zmieniamy zdanie o fordzie. W takich warunkach doceniamy szerokie fotele, duży rozstaw osi i kół oraz regulowane zawieszenie. Auto po prostu płynie, a 140-konna wersja diesla 2.0 TDCi w połączeniu z precyzyjną 6-biegową skrzynią namulaną sprawia, że auto mile rozleniwia kierowcę swoją elastycznością. Także mimo sporej masy forda, motor zapewnia wystarczający zapas mocy do swobodnego wyprzedzania innych aut.

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda

Dwie twarze, jakie pokazuje ford mondeo sprawiają, że auto traci trochę na uniwersalności, tym bardziej, że w ofercie marki pojawiły się już lepsze propozycje dla rodzin, znacznie poręczniejsze w warunkach miejskich, jak np. nowy c-max. Z kolei dla tych, którzy często podróżują po polskich drogach to wciąż bardzo kusząca propozycja...

Ciągle kuszący kąsek ze stajni Forda
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj