Dziennik Gazeta Prawana logo

Gang "łowców blach", czyli powrót zła z przeszłości

5 stycznia 2011, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gang "łowców blach", czyli powrót zła z przeszłości
Shutterstock
Masz wypadek, wzywasz policję. Mundurowi przyjeżdżają, oglądają samochód i oceniają, że nie nadaje się do jazdy i trzeba je odholować. Dyskretnie gdzieś dzwonią...

Kolejny akt oskarżenia w sprawie "łowców blach" skierowała do sądu tarnowska prokuratura. Chodzi o śledztwo ws. "ustawiania" kolizji i wyłudzania odszkodowań komunikacyjnych, a także odpłatnego przekazywania przez policjantów informacji o wypadkach firmom holowniczym.

Trójkę współwłaścicieli podkrakowskiej firmy holowniczo-blacharskiej oskarżono o udział w grupie przestępczej, mającej na celu udzielanie łapówek policjantom z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie w zamian za informacje o wypadkach drogowych wymagających holowania samochodów.

Oskarżeni przyznali się do winy, złożyli wyjaśnienia i wyrazili gotowość dobrowolnego poddania się karze - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie prok. Bożena Owsiak. Za zorganizowanie takiej grupy i kierowanie nią odpowie jeden z nich, Jarosław Z. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Krakowie. Mężczyznom grozi do 10 lat więzienia.

Jest to kolejny akt oskarżenia w ramach śledztwa dotyczącego tzw. łowców blach.

Prokuratura zarzuciła trzem współwłaścicielom firmy, że od 2004 do 2007 roku w co najmniej 350 przypadkach przekazali pięciu policjantom, w zamian za informacje, ponad 55 tys. zł; za każdą informację policjanci otrzymywali od 150 do 300 zł.

Sprawę funkcjonariuszy wyłączono do odrębnego wątku. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień i przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznych, złamania tajemnicy służbowej oraz działania w grupie przestępczej.

Śledztwo określono w mediach jako sprawę "mafii blacharskiej" lub aferę "łowców blach". Mechanizm przestępstwa miał polegać na tym, że policjanci - pracujący na stanowisku wspomagania dowodzenia w krakowskiej Komendzie Miejskiej Policji - przekazywali informacje o zgłoszonych kolizjach i wypadkach drogowych tylko określonym firmom holowniczym. W zamian otrzymywali pieniądze. W ten sposób dochodziło nawet do sytuacji, że lawety pomocy drogowej przyjeżdżały na miejsce wypadku przed radiowozem.

Drugim nurtem śledztwa są tzw. stłuczki, czyli celowo "ustawiane" kolizje, służące wyłudzaniu odszkodowań.

Materiały w tej sprawie przekazali policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych KGP w Krakowie na przełomie września i października 2006 r. Ze względu na dobro postępowania śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.

W lutym 2007 zatrzymano 14 osób, w tym siedmiu policjantów i jednego cywilnego pracownika Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Mieli oni przekazywać firmom holowniczym informacje na temat stłuczek i wypadków drogowych. Sześć pozostałych osób było związane z trzema firmami holowniczymi z Krakowa i okolic.

Prokuratura skierowała już w tej sprawie kilkanaście aktów oskarżenia przeciwko kilkudziesięciu osobom. Część z nich została już skazana, niektóre dobrowolnie poddały się karze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj