Od 1 marca w dzień można jeździć bez włączonych świateł. Policja nic nam za to nie zrobi. Tylko czy naprawdę warto gasić żarówki?
Przy tak ponurej pogodzie lepiej jednak nie. Włączone światła, zwłaszcza rano i przy opadach, powodują, że jesteśmy lepiej widziani. Nie tylko przez innych
kierowców, ale także pieszych. Poprawia się bezpieczeństwo.
Mało tego, samowolne, całodobowe używanie świateł wyrobi we wszystkich kierowcach nawyk. Wsiadając do samochodu, odruchowo będziemy je włączać. Zwłaszcza że prawdopodobnie od 1 kwietnia wejdzie przepis o całorocznej jeździe z zapalonymi reflektorami.
Mało tego, samowolne, całodobowe używanie świateł wyrobi we wszystkich kierowcach nawyk. Wsiadając do samochodu, odruchowo będziemy je włączać. Zwłaszcza że prawdopodobnie od 1 kwietnia wejdzie przepis o całorocznej jeździe z zapalonymi reflektorami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|