Tym razem nie było miejsca na słodycz. Stare audi 80 popadło w cmentarny klimat. Szarlatani z "Pimp My Ride" poświęcili na to trochę czasu, ale efekt jest
piorunujący…
Czarno-fioletowa karoseria toczy się na siedmioramiennych, chromowanych felgach Maltese. Przednie drzwi otwierają się w przeciwną stronę, jak w karawanach z lat dwudziestych, a ścigające zjawy
majaczą we wstecznych lusterkach od motocykla.
Do bagażnika upchnęli wzmacniacze, dwa 15-calowe monitory LCD i po gitarze dla Emila i Jonasa. W kabinie zamiast tylnej kanapy stoi ściana z 12-calowych subwooferów. Taki zestaw może obudzić
śmierć, a wtedy... gaz do dechy!
Cały program o ekstremalnym tuningu do obejrzenia w MTV, w każdą środę o 16.00.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
