Osiem nowiutkich chevroletów captiva ze 150-konnym turbodieslem 2.0 będzie jeździć w barwach GOPR-u. SUV-y podreperują zdezelowany już park samochodów ratunkowych. Co prawda, nie zastąpią wszędobylskich skuterów śnieżnych czy takich twardzieli jak land rovery, ale z pewnością doskonale sprawdzą się jako szybki i niezawodny transport.
Nową captivę dostanie każda z siedmiu grup ratowników (krynicka, karkonoska, jurajska, bieszczadzka, beskidzka, wałbrzysko-kłodzka i podhalańska), ósmy samochód trafi do centrali GOPR.
Gdyby ratownicy chcieli kupić sobie takie auta, musieliby wydać ok. miliona złotych! Jak przyznają - na takie fanaberie ich nie stać, dlatego radość z prezentu jest ogromna.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
