Najpiękniejsza Polka, czyli Marzena Cieślik, dostała nowiutkiego, czerwonego seata altea. Ale nie popędziła nim do domu. Dlaczego? W ferworze walki o tytuł miss zapomniała zrobić prawo jazdy.
Przyznała jednak, że już niedługo nadrobi zaległości. "Altea bardzo mi się podoba, dlatego zmusi mnie to zdobycia prawa jazdy" - kokietowała Miss
Polonia 2006, która odebrała kluczyki do czterokołowej wygranej.
Jej altea to bardzo dobrze wyposażona wersja rebel II z szybkim silnikiem 1.9 TDI, więc szkoda, by takie auto marniało w garażu. Chcąc kupić porównywalny samochodzik, trzeba mieć ponad 84 tysiące zł.
Hiszpański van, podobnie jak Marzena Cieślik, ma tytuł miss, tyle że wśród 60 modeli 30 różnych marek. Przynajmniej tak uznało międzynarodowe jury składające się z profesjonalnych projektantów, historyków sztuki i dziennikarzy motoryzacyjnych.
Jej altea to bardzo dobrze wyposażona wersja rebel II z szybkim silnikiem 1.9 TDI, więc szkoda, by takie auto marniało w garażu. Chcąc kupić porównywalny samochodzik, trzeba mieć ponad 84 tysiące zł.
Hiszpański van, podobnie jak Marzena Cieślik, ma tytuł miss, tyle że wśród 60 modeli 30 różnych marek. Przynajmniej tak uznało międzynarodowe jury składające się z profesjonalnych projektantów, historyków sztuki i dziennikarzy motoryzacyjnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|