Szwedzi testują właśnie swój najnowszy wynalazek czyli AlcoKey. Ten spryciarz wielkości komórki ma wbudowany alkomat, do którego kierowca musi dmuchnąć przed odpaleniem silnika. Jeśli w chuchnięciu nie ma grama alkoholu, komputer pozwoli na jazdę.
Cwaniacy, którzy spróbują oszukiwać - polegną. Saab AlcoKey, poza promilami, mierzy także temperaturę wydychanego powietrza, przez co odróżnia powietrze z płuc od tego z balonika lub
pompki. Wszystko pięknie, ale chyba zapomnieli o wiecznie trzeźwej żonie…
Na razie saab sprawdza uczciwość szwedzkich kierowców i tylko im oferuje wykrywacz promili jako opcję w modelach 9-5 i 9-3.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
