Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie chcą ratować ikony motoryzacji?

10 marca 2009, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministrowie gospodarki niemieckich krajów związkowych poparli oziębłą politykę rządu federalnego w sprawie ratowania Opla. Landy opowiedziały się przeciwko szczególnemu traktowaniu dużych firm zabiegających o pomoc państwa w związku z kryzysem gospodarczym.

"Należy unikać poważnych zniekształceń reguł konkurencji" - oświadczył federalny minister gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg po spotkaniu z ministrami krajów związkowych w Berlinie.

"Duże firmy nie mogą być traktowane inaczej niż inne. Każdy musi spełniać przesłanki konieczne do uzyskania pomocy państwa" - dodał szef resortu gospodarki w Brandenburgii Ulrich Junghanns.

Należąca do zagrożonego bankructwem amerykańskiego koncernu General Motors spółka .

Rząd federalny uzależnia pomoc dla Opla od przedstawienia przez GM Europe przejrzystej, możliwej do zaakceptowania koncepcji dotyczącej przyszłości spółki. Koncern wprawdzie przekazał już niemieckim władzom plan ratunkowy, jednak te uznały go za niewystarczający.

"Przedstawiona rządowi koncepcja nie pozwala jeszcze na podjęcie decyzji. Konieczne są uzupełnienia" - powiedział rzecznik rządu Thomas Steg. Dodał, że na konkretne kroki gabinetu Angeli Merkel trzeba będzie zapewne poczekać jeszcze "parę tygodni".

Steg poinformował, że 31 marca kanclerz Merkel odwiedzi siedzibę Opla w Ruesselsheim i spotka się z załogą, a na początku przyszłego tygodnia zu Guttenberg udaje się do USA, by rozmawiać o Oplu.

Tymczasem szybkiej decyzji w sprawie pomocy państwowej domagają się pracownicy zakładów w Ruesselsheim, Bochum w Nadrenii Północnej-Westfalii, Eisenach w Turyngii i Keiserslautern w Nadrenii-Palatynacie.

"" - powiedział dziennikowi "Berliner Zeitung" przewodniczący rady zakładowej w Bochum Rainer Einenkel. Jego zdaniem możliwe są demonstracje oraz dzikie strajki we wszystkich zakładach Opla w Niemczech.

Personel gotowy jest również do ustępstw w zamian za pomoc państwa. "" - powiedział cytowany przez dziennik "Die Welt" szef wspólnej rady zakładowej Opla Klaus Franz. Według niego w 2012 r. spółka byłaby w stanie spłacić pożyczki państwowe.

Według portalu "Spiegel Online" rada zakładowa w Eisenach zasygnalizowała, że pracownicy są gotowi na współudział w finansowym ratowaniu spółki, nawet przez rezygnację z części wynagrodzeń.

Opel zabiega u rządów krajów europejskich, w których znajdują się jego zakłady, o poręczenia bądź kredyty w wys. 3,3 mld euro. .

Kłopoty koncernu General Motors będą tematem spotkania ministrów gospodarki państw UE, w których znajdują się spółki należące do GM, z komisarzem ds. przemysłu Guenterem Verheugenem, szefem GM w Europie Peterem Forsterem oraz przedstawicielami amerykańskiego koncernu z Detroit.

Prócz Opla do GM należy również szwedzki Saab i brytyjski Vauxhall. - w zakładach motoryzacyjnych, u poddostawców oraz dystrybutorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj