Marka z Hiroszimy jest bardzo oszczędna w słowach. Z pierwszych informacji wynika, że pod "płynącą" karoserią prototypu kryje się napęd na obie osie, najnowszej
generacji mocny silnik z wtryskiem paliwa i jeszcze gorąca skrzynię biegów. W kabinie utknięto mnóstwo systemów bezpieczeństwa.
Twórcy są pewni, że gdyby kazamai trafiła do produkcji, to jej osiągami cieszyłby się każdy kierowca. Krótko mówiąc - szybko, ekonomicznie i ekologicznie.
Mazda kazamai zadebiutuje pod koniec sierpnia na międzynarodowym salonie samochodowym w Moskwie. Wtedy japońska marka zdradzi swoją słodką tajemnicę.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.