Zanim TÜV Rheinland Group wydało zaświadczenie SUV musiał zdać mnóstwo wymagających prób. W laboratorium sprawdzono ponad setkę materiałów i tworzyw - poszukiwano w nich substancji wywołujących uczulenia.
Mało tego niemieccy eksperci w teście dermatologicznym przebadali także wszystkie elementy kabiny których człowiek dotyka gołą ręką (obicia foteli, wykładziny i dywaniki, pasy bezpieczeństwa, kierownica…).
Werdykt? Nic paskudnego nie znaleziono i kugę okrzyknięto pojazdem przyjaznym dla alergików. Zresztą to nie pierwszy taki Ford - przed SUV-em egzamin zaliczyły ka, focus w tym także coupé-cabriolet, C-MAX, S-MAX, galaxy oraz mondeo.
Jak to możliwe? Z wnętrza tych aut wyrzucono lateks oraz związki chromu i niklu - o których wiadomo, że bywają przyczyną reakcji alergicznych u niektórych osób. Również pyłki nie mają
prawa wstępu do kabiny - wyłapie je bardzo wydajny filtr.
Najnowszy ford kuga pojawi się do kupienia już latem tego roku. Cena?
Od ok. 90 tys. zł.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
