Tak w latach 80. wyglądał cadillac Piłsudskiego. Zdjęcia z archiwum dr Jana Tarczyńskiego
15 lipca 2013, 09:29
Unikatowy Cadillac Fleetwood Special Seven Passenger Limousine model
355D, zakupiony dla Marszałka Józefa Piłsudskiego, zostanie odbudowany.
Jakie tajemnice skrywa ten samochód i jakie były jego losy? Oto zdjęcia z prywatnego archiwum dr Jana Tarczyńskiego, historyka motoryzacji, dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej i szefa zespołu społecznego ds. opracowania inwentaryzacji oraz wstępnej
dokumentacji konserwatorskiej i założeń konstrukcyjnych odbudowy tego auta.
1/8Dziennik.pl: Dziś rządzący jeżdżą mercedesami i BMW. Dlaczego wtedy zdecydowano się na amerykańskiego Cadillaca?
Dr Jan Tarczyński, historyk motoryzacji, dyrektor Centralnej Biblioteki Wojskowej, przewodniczący Zespołu: W latach 20. XX wieku przywódca państwa polskiego Marszałek Józef Piłsudski używał wielu różnych pojazdów, zaś jego ulubionym był wóz koncernu General Motors Company - Cadillac z 1918 roku, który służył mu w latach wojny Polski z Rosją bolszewicką. Marszałek doceniał samochody trwałe, duże i wygodne, a marka Cadillac - spełniając te kryteria - stała się szybko synonimem dobrego smaku i postępu technicznego. Nic więc dziwnego, że gdy w 1934 roku zdecydowano się zakupić dla Marszałka - wówczas Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych - nowy pojazd reprezentacyjny z zamkniętym nadwoziem, zdecydowano się właśnie na Cadillaca, markę sprawdzoną od lat w Kolumnie Zamkowej Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Cadillacami jeździli wówczas monarchowie, prezydenci, arystokraci, słynni aktorzy, a także… czołowi mafiosi, np. Al Capone.
W zamówieniu postawiono jeden zasadniczy warunek - Cadillac musiał być tak wysoki, by schorowany Józef Piłsudski mógł wsiadać do wozu bez pochylania głowy.
W 1982 roku inż. Adolf Skwarczewski, dyrektor Stołecznego Towarzystwa Handlu Samochodami, na którego ręce złożono zamówienie, przyznał, że nie sprecyzowano rodzaju wyposażenia auta, a to nie ułatwiało realizacji zamówienia. Ostatecznie zdecydowano się na wybór Cadillaca typu sedan ze stalowym nadwoziem Fleedwood Special. Wiemy, że gotowy samochód został wysłany z fabryki w Detroit 8 listopada 1934 roku. W uwagach dotyczących frachtu widnieje wpis: "do Gdyni, dla Marszałka Piłsudskiego". Do Polski dopłynął na przełomie 1934 i 1935 roku. Ostatecznie wóz przekazał w Warszawie przedstawiciel General Motors z Kopenhagi.
Ile wtedy kosztował taki samochód?
Maksymilian Sokół-Potocki, kierownik Działu Bibliografii Wojskowej Centralnej Biblioteki Wojskowej, szef grupy dokumentalistów Zespołu: Cadillac dla Marszałka kosztował wówczas około 70 tys. zł. Dla porównania za podobną kwotę można było wtedy kupić ok. 12 polskich fiatów 508, a jedna tankietka, czyli bezwieżowy czołg rozpoznawczy, kosztowała około 48 tys. zł.
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
2/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
3/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
4/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
5/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
6/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
7/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
8/8
dr Jan Tarczyński, prywatne zbiory
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne