Nowe obostrzenia dotyczące zasad przemieszczania się już obowiązują. Zmiany wprowadza w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.
Zgodnie z nowymi przepisami w samochodach przeznaczonych konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób – łącznie z kierowcą – może podróżować, w tym samym czasie, nie więcej ludzi niż wynosi połowa miejsc siedzących.
Oznacza to, że jeśli ktoś prywatnie ma rodzinnego vana (np. Volkswagen T6, Mercedes Vito lub Toyota Proace Verso, Opel Zafira czy Vivaro Kombi itp.) i po drodze będzie chciał zabrać kolegów do pracy, to może uszczęśliwić jedynie połowę z nich. W ten sposób nowy przepis zmieni też logistykę m.in. firm budowlanych – do przewiezienia brygady pracowników będzie potrzeba większej liczby aut lub dodatkowych kursów.
Czytelnik w mailu do redakcji zauważył, że rządowe rozporządzenie nie wskazuje jednak, czy np. w przypadku 9-osobowego auta połowa miejsc to 4 czy 5 siedzeń. – – pyta retorycznie – docieka.
O interpretację nowego rozporządzenia poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia, które odesłało nas do resortu infrastruktury.
– powiedział dziennik.pl Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
W 9-osobowym aucie mogą jechać tylko 4 osoby
wyliczył przedstawiciel resortu i podkreślił, że za przekroczenie tego limitu grożą kary.
Małe 5-osobowe auto bezpieczniejsze niż 9-osobowy bus?
zastanawia się Magda Zglińska z firmy Yanosik.
Światło na ewentualny sposób karania kierowców rzucił policjant ruchu drogowego.
– powiedział dziennik.pl przedstawiciel policji. – – ocenił.
Rodzina może jechać w komplecie
Nowe przepisy nie obowiązują w odniesieniu do aut, którymi poruszają się osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie. Zwolnione z ograniczenia są także środki transportu specjalnego przeznaczonego do przewozu osób niepełnosprawnych