Jak poinformowała w środę PAP st. asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łodzi, we wtorek rano funkcjonariusze zostali wezwani na ul. Dąbrowskiego w Łodzi, gdzie samochód ciężarowy wjechał na wydzielone torowisko tramwajowe.

Reklama

Podczas interwencji policjanci - korzystając z nowych uprawnień - skontrolowali aktualny stan drogomierza.

Okazało się, że istnieje ponad milionowa rozbieżność w jego przebiegu. Z zapisów, które w lutym ubiegłego roku do systemu wprowadził diagnosta, wynikało że pojazd przejechał 1 mln 459 tys. kilometrów, natomiast w dniu kontroli było ich już tylko 133 tys. - przekazała st. asp. Boratyńska.

Dodała, że policjanci będą wyjaśniać, jak doszło do tak dużej rozbieżności wskazań licznika i kto jest za to odpowiedzialny.

Policja przypomina, że za przestępstwo zmiany wskazań drogomierza lub ingerencji w prawidłowość jego pomiaru zgodnie z zapisem art. 306a kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Takiej samej karze podlega zarówno osoba, która cofa licznik pojazdu, jak i ta, która taką korektę zleca.

Na razie 57-kierowca scanii został ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. Jak tłumaczył mężczyzna, zmieniając kierunek jazdy, nie zauważył znaku nakazującego ominięcie go z lewej strony i wjechał na wydzielone torowisko tramwajowe. Poruszając się po nim uszkodził betonowy właz studzienki odwadniającej torowisko.