Premier Mateusz Morawiecki w niedzielę ogłosił, że oprócz wprowadzonego już obowiązku jazdy "na suwak" i "korytarza życia" zaproponowane zostaną dodatkowe zmiany w przepisach o ruchu drogowym. Będzie to pierwszeństwo dla pieszych przed wejściem na pasy, ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h również w nocy i możliwość odebrania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym.

Reklama

Dworczyk w Polsat News zaznaczył, nie są to jedyne zmiany, które rząd chce wprowadzić w przepisach ruchu drogowego. Jego zdaniem wiele osób czuje się bezkarnie na polskich drogach, co rodzi tragedie.

Minister zapytany został w tym kontekście o wysokość mandatów.

- Kiedyś ten najwyższy mandat w wysokości 500 złotych był rzeczywiście jakimś problemem, dziś dla wielu kierowców 500 złotych nie stanowi żadnej bariery, żadnego problemu nawet takiego mentalnego jako potencjalna kara - ocenił szef KPRM.

Jak zapowiedział, podczas prac nad zmianami przepisów omówiony zostanie szereg różnego rodzaju rozwiązań.

- Jednym z nich na pewno będzie radykalne podniesienie wysokości mandatów - dodał.

Dworczyk, pytany o powiązanie mandatów z wysokością pensji, powiedział, że jest to jedną z analizowanych możliwości.

- Takie rozwiązania funkcjonują w niektórych krajach Unii Europejskiej, na pewno będziemy je rozważać - dodał.

Według ministra konkretne propozycje zmian w przepisach mogą zostać przedstawione w najbliższych dniach.

Reklama