Dziennik Gazeta Prawana logo

Volkswagen zostanie ukarany? W Niemczech ruszył proces z pozwu zbiorowego

30 września 2019, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Logo Volkswagena
Logo Volkswagena/Volkswagen
W Brunszwiku rozpoczął się bezprecedensowy proces, w którym sąd zdecyduje, czy prawie pół miliona właścicieli aut wyprodukowanych przez marki wchodzące w skład koncernu Volkswagen ma prawo do odszkodowań za tzw. aferę dieslową.

Około 470 tys. osób uważa, że poniosły straty w związku ze skandalem z 2015 roku, kiedy okazało się w autach koncernu Volkswagen (a więc oprócz Volkswagenów także w Audi, Seatach i Skodach) instalowano oprogramowanie, które fałszowało wyniki badań emisji spalin. W efekcie ujawnienia tej informacji dotknięte samochody straciły na wartości.

Sąd, przed którym klienci VW są reprezentowani przez Federację Niemieckich Organizacji Konsumenckich (vzbv), nie przyzna żadnych odszkodowań. Celem zbiorowego pozwu w procedurze tzw. pozwu wzorcowego (Musterfeststellungsklage) jest ustalenie, czy właściciele aut będą mogli w ogóle indywidualnie dochodzić ewentualnego wyrównania strat.

Procedura pozwu wzorcowego pojawiła się w niemieckim prawie zaledwie w ubiegłym roku. Jednym z czynników, który do tego doprowadził była właśnie afera dieslowa.

Prawnicy vzbv byli dobrej myśli, kiedy pytano ich o szanse korzystnego dla nich rozstrzygnięcia. - mówił reprezentujący konsumentów Ralf Stoll.

Volkswagen z kolei jest zdania, że żądania odszkodowań są bezpodstawne, gdyż klienci dostali pełnowartościowe, bezpieczne samochody. - - przekonują przedstawiciele koncernu.

Przewodniczący składu sędziowskiego Michael Neef zwrócił z kolei uwagę, że będzie musiał przeanalizować dotychczasowe orzecznictwo. Zaznaczył też, że wartość samochodów i tak spada wraz z upływem czasu i należy to też brać pod uwagę. - - stwierdził Neef w pierwszym dniu rozprawy.

W 2015 roku zostały wykryte oszustwa dokonywane na masową skalę przez niemieckie koncerny, które fałszowały odczyty emisji spalin w samochodach z silnikiem Diesla. Sam Volkswagen zapłacił od tamtej pory 30 mld euro kar.

Pośrednim efektem "afery dieslowej" była fala pozwów w Niemczech ze strony organizacji zajmujących się ochroną środowiska, w których domagały się one zakazów wjazdu diesli do centrów miast. Obostrzenia takie obowiązują m.in. w Darmstadt, Hamburgu i Stuttgarcie. W Berlinie, Kolonii, Frankfurcie, Bonn, czy Essen wyroki sądowe czekają na wykonanie. Przekłada się to na spadek sprzedaży samochodów z tym napędem. Jest to szczególnie bolesne dla niemieckich firm, które od lat inwestowały w rozwój efektywnych silników na olej napędowy.

W pierwszej połowie bieżącego roku sprzedaż Volkswagena spadła o 2,8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku 2018.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj