W grudniu ub.r. Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, które przewidywały, że pojazd usunięty z drogi pozostaje na parkingu strzeżonym wyznaczonym przez starostę do czasu uiszczenia opłaty za jego odholowanie i parkowanie (zazwyczaj to kilkaset złotych).
Oznacza to, że nie można nie oddać samochodu tylko dlatego, że właściciel nie zapłacił za odholowanie i parking. I właśnie te zasady weszły w życie 13 września. Na ten moment właściwie jedyna i – jak twierdzą samorządowcy – w praktyce mało skuteczna forma odzyskiwania należności od źle parkujących kierowców to wydanie decyzji administracyjnej. – – załamuje ręce przedstawiciel jednego z zarządów dróg miejskich.
–– potwierdza Paulina Łątka z urzędu miasta w Szczecinie.
Jak mówią samorządowcy, dostosowaniem ustawy Prawo o ruchu drogowym po orzeczeniu TK zajął się Senat. – – wyjaśnia Joanna Bieganowska z biura prezydent Gdańska.
–– wtóruje Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
Problem dla samorządów jest poważny. Przykładowo w Krakowie w I półroczu br. odholowywano średnio 160 aut miesięcznie, a opłata pobierana przy ich oddawaniu wynosiła 456 zł i do tego 34 zł za każdą dobę przechowywania pojazdu. W Poznaniu od stycznia do końca sierpnia br. odholowano 1133 pojazdy. Opłata wynosi 359 zł plus 25 zł za każdy dzień. Teraz zaoczne ściągnięcie tego typu opłat w trybie decyzji administracyjnej może być bardzo utrudnione, jeśli nie niemożliwe (zwłaszcza w przypadku cudzoziemców).
O komentarz poprosiliśmy Ministerstwo Infrastruktury, które odesłało nas do MSWiA. Ten resort z kolei poinformował, że projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym "jest inicjatywą ustawodawczą Senatu RP".
Projekt senacki trafił do Sejmu 5 sierpnia. Skierowano go do zaopiniowania przez komisję ustawodawczą, zwrócono się też do senatorów o uzupełnienie uzasadnienia. – – mówi nam senator Jerzy Czerwiński z PiS, reprezentujący Senat w pracach nad tym projektem. – – dodaje senator.
Projekt przewiduje wydanie pojazdu mimo niewniesienia opłaty. Ale w takim przypadku zobowiązany do jej wniesienia powinien to uczynić w terminie 7 dni od wydania auta. W przeciwnym wypadku zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne obejmujące także odsetki. W przypadku osób czasowo przebywających na terytorium Polski lub niemających stałego miejsca zamieszkania albo pobytu do odzyskania pojazdu konieczne będzie przedstawienie dowodu uiszczenia opłaty w chwili wydania pojazdu.
– – dodaje senator Czerwiński.
Samorządowcy twierdzą, że projekt nie odpowiada na wszystkie wątpliwości. – Kto ma sprawdzać, czy osoba tylko tymczasowo przebywa na terytorium RP? W dowodach nie ma adresu zamieszkania – wskazuje jeden z naszych rozmówców. Urzędnicy przypominają też, że zgodnie z zapewnieniami marszałek Sejmu Elżbiety Witek podczas kontynuacji posiedzenia Sejmu 15 i 16 października ma nie być żadnych zmian, jeśli chodzi o harmonogram obrad.