Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bestie" Trumpa już w Warszawie i od razu tankowały na Orlenie

29 sierpnia 2019, 18:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bestie tankują na Orlenie w Warszawie
Bestie tankują na Orlenie w Warszawie/policja.pl
Bestia, taki przydomek nosi Cadillac One, którym prezydent USA Donald Trump miał jeździć w Polsce. Po odwołaniu wizyty z aut skorzysta wiceprezydent Mike Pence. Dwie najważniejsze limuzyny sprowadzone przez Secret Service to auta najnowszej generacji. Chwilę po wylądowaniu w Warszawie pod eskortą policji wjechały na stację Orlen żeby zatankować.

Samochody przejechały z lotniska wojskowego na Okęciu do ambasady Stanów Zjednoczonych. Po drodze wjechały na stację Orlen by "napić się" paliwa...

Mike Pence, który przyleci do Polski zamiast Trumpa, będzie podróżować po Warszawie limuzyną Cadillac One najnowszej generacji, nazywanej "Bestią" i wycenianą na 1,5 mln dolarów. Nieoficjalnie mówi się, że na potrzeby Białego Domu zbudowano kilka takich aut, a kontrakt początkowo opiewał na ok. 16 mln dolarów. Ponoć są rozmieszczone w różnych bazach wojsk USA na całym świecie.

Przypominamy, że w trakcie wizyty w Polsce w lipcu 2017 roku prezydent USA musiał korzystać z auta, które zostało w spadku po Obamie.

Konstrukcja i wyposażenie nowej pancernej limuzyny to efekt bardzo szczegółowej specyfikacji przygotowanej przez Secret Service i jest tajne. Auto waży ponad 9 ton. Wielowarstwowe okna mają ok 13 cm grubości, przez co drzwi są tak ciężkie jak w Boeingu 757.

Bestia, to przydomek nadany przez agentów Secret Service. Inna nieoficjalna nazwa to Cadillac One - kryptonim na wzór Air Force One.

12556279-bestia-w-warszawie.jpg
Bestia w Warszawie

Nieoficjalnie wiadomo, że nowy Cadillac One jest dłuższy od wcześniejszego modelu. Pod wyżej uniesioną karoserią zastosowano nowe adaptacyjne zwieszenie - dzięki temu auto nie powinno już zawiesić się na progu. Przypominamy, że w historii zdarzały się też wpadki z udziałem prezydenckiej limuzyny. W 2011 roku w trakcie podróży Baracka Obamy do Irlandii Bestia utknęła na przejeździe, w bramie ambasady USA w Dublinie. Prezydenta nie było w środku limuzyny. Nowe auto Trumpa ma być też lżejsze a mimo to jeszcze bardziej bezpieczne i komfortowe.

Co prawda pojazd nosi logo tej amerykańskiej marki Cadillac, ale w odróżnieniu od poprzednich limuzyn prezydentów USA nie jest oparty na seryjnym modelu. Cadillac One pod spodem kryje napęd na cztery koła i elementy konstrukcyjne wykorzystywane do budowy chevroleta kodiak (pikap/ciężarówka). Poza tym auto wykorzystuje elementy kilku innych aut Cadillaca. Karoseria, która chroni prezydenta USA została wykonana z kombinacji stopu tytanu uzbrojonego w płytki ceramiczne, stal, kevlar i aluminium.

12556062-bestia-trumpa.jpg
"Bestia" Trumpa

Wnętrze całkowicie odcięto od świata zewnętrznego i uszczelniono na wypadek uderzenia bronią biologiczną i chemiczną (w kabinie utrzymywane jest nadciśnienie). Karoseria powinna wytrzymać atak rakietowy i wybuch miny albo granatu. Podobno podłoga i dach tego auta są w stanie znieść uderzenie meteorytu. Cadillac One toczy się na wzmocnionych kevlarem oponach typu Run Flat umożliwiających ucieczkę z miejsca zagrożenia nawet po przebiciu czy przestrzeleniu.

Cadillac One jak nowoczesny czołg

Bestia jest uzbrojona w systemy noktowizyjne, które pozwalają kierowcy prowadzić pojazd w całkowitej ciemności. Dodatkowo samochód wyposażono w wyrzutnie gazu łzawiącego, a w kabinie szofera znajduje się broń dużego kalibru. Na pokładzie zamontowano telefon satelitarny i system umożliwiający prowadzenie wideokonferencji - układ został zabezpieczony przed podsłuchem. Z tylnej kanapy Bestii można bezpośrednio połączyć się z Pentagonem.

Pierwsze pilotaże za nami. Jeden z nich dotyczył #CadillacOne czyli #Bestia, a to tylko jeden z setek pilotaży które przeprowadzi @Policja_KSP @PolskaPolicja @SOP_GOV_PL w najbliższych dniach. pic.twitter.com/uOuit2W0s3

— Policja Warszawa (@Policja_KSP) August 29, 2019

Bagażnik mieści m.in. broń i oddzielny system zapewniający podtrzymanie życia w przypadku ataku. Na wypadek, gdyby ambulans jadący w kolumnie prezydenckiej został odcięty, na pokładzie Bestii jest też wyposażenie medyczne w tym pojemniki z krwią odpowiadającą grupie krwi aktualnego prezydenta.

Razem z Bestią podróżuje mechanik/agent Secret Service, który poza bronią jest wyposażony w arsenał elektronicznych urządzeń i narzędzi serwisowych.

12556188-bestia.jpg
Zdjęcie limuzyn wykonało U.S. Secret Service w 2018 roku
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj