Lista utrudnień na drogach jest długa. Jak podała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), w niedzielę w godzinach popołudniowych na drodze ekspresowej S7 w kierunku Warszawy na wysokości miejscowości Tarczyn (woj. mazowieckie) doszło do kolizji czterech aut osobowych.

W związku ze zdarzeniem jeden pas ruchu został wyłączony. Kierowcy mogą spodziewać się utrudnień.

Wcześniej zamknięto drogę krajową nr 60 na odcinku Gostynin-Wola Łącka, również z powodu kolizji. Tam zderzyły się trzy samochody osobowe. Droga jest już jednak przejezdna.

Wzmożony ruch panuje w niedzielę również na małopolskich drogach, zwłaszcza na trasie krajowej nr 7 z Zakopanego do Krakowa i dalej do Warszawy.

Jak poinformował Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji, więcej niż zazwyczaj samochodów jest w rejonie Skomielnej Białej - tam droga momentami się korkuje. Potężny sznur aut utworzył się przed skrzyżowaniem Zakopianki z drogą krajową 28.

Na wyjeździe z Zakopanego korków już nie ma. Najpewniej z uwagi na złą pogodę – śnieg z deszczem, turyści postanowili wcześniej opuścić stolicę Tatr.

Policjanci apelują o ostrożność. W Małopolsce jest chłodno i pada deszcz, a miejscami nawet deszcz ze śniegiem, na drogach może być ślisko.

Osoby wracające znad morza również powinny uzbroić się w cierpliwość. "Na autostradzie A1 z Gdańska do Łodzi tworzą się zatory przed puntem poboru opłat w Nowej Wsi niedaleko Torunia. Kolejka samochodów sięga 9 km, a czas oczekiwania wynosi około 15 minut" - poinformował dyżurny Oddziału GDDKiA w Bydgoszczy.

Problem wynika z dużego natężenia ruchu, a punkt poboru opłat w Nowej Wsi koło Torunia jest ostatnim takim punktem na A1 z Gdańska do Łodzi. Przejazd dalszym odcinkiem autostrady, zarządzanym przez GDDKiA, jest bezpłatny.

Utrudnienia prawdopodobnie potrwają do wieczora. Podobna sytuacja była w sobotę, kiedy kolejki przed bramkami w Nowej Wsi tworzyły się od południa do wieczora. Dopiero po godzinie 20 wszystko wróciło do normy i przejazd przez bramki odbywał się na bieżąco.