– zapowiada Andrzej Korpak, dyrektor Opel Manufacturing Poland
Koncern PSA, do którego należy Opel zdecydował wiosną 2018 roku, że śląski zakład zajmie się produkcją 3-cylindrowego silnika benzynowego 1.2 Turbo PureTech. Teraz nowa inwestycja finiszuje, a 17 stycznia zakład oficjalnie ruszy z seryjną produkcją.
Jak informowaliśmy wcześniej łącznie w tyskim zakładzie będzie powstawać 16 różnych typów trzycylindrowych silników benzynowych dostosowanych do współpracy z manualną, jak i automatyczną skrzynią biegów. Roczna produkcja w 2019 r. ma wynieść ok. 230 tys. egzemplarzy. Osiągniecie docelowej zdolności 460 tys. silników zależy od potrzeb rynku – tyski zakład osiągnie ją już w 2020 r. Stopniowo wzrośnie też udział w produkcji polskich dostawców podzespołów.
– mówi Korpak.
Jego zdaniem zakład nie musi martwić się o przyszłość, bo zapotrzebowanie na silniki benzynowe jest ogromne.
twierdzi dyrektor Opel Manufacturing Poland.
Dziś silnik 1.2 PureTech jest montowany w crossoverach Opla, czyli modelu Crossland X i Grandland X oraz w ostatnio debiutującej rodzinie użytkowych modeli Combo. Jednostka napędza też auta z logo Peugeot, Citroen i DS. Należy też przypuszczać, że w 2019 roku trafi również do Corsy nowej generacji opartej na platformie opracowanej wspólnie z inżynierami PSA.
Z dokładnością cieńszą od włosa
– ocenia Arkadiusz Suliga, dyrektor tyskiej fabryki. –– wyjaśnia.
Na każdym etapie prowadzone są wielopoziomowe systemy kontroli pomiarów i jakości, przeprowadzane m.in. w Centralnej Izbie Pomiarowej. Dodatkowo maszyny pomiarowe współpracują ze sobą przekazując wymiary sczytywane na bieżąco z obrabianego elementu, co umożliwia precyzyjne ustawienie do wykonania kolejnej operacji. Część z nich wykorzystuje mikrokamery umożliwiające precyzyjną oceną jakość wykonania danego elementu.
Do urządzeń istotnych w procesie zapewniania jakości należy m.in. maszyna do operacji honowania oraz gradownica. Pierwsza umożliwia uzyskanie perfekcyjnej gładzi cylindra oraz jej odpowiedniego wykończenia w formie mikro spirali. Gradziarka za pomocą specjalnych głowic likwiduje wszelkie nierówności na powierzchni każdego z obrabianych elementów.
– wyjaśnia Jacek Cebula odpowiedzialny za produkcję.
Wyprodukowanie jednego silnika 1.2 PureTech trwa ok. 1,5 godziny.
mówi Arkadiusz Suliga, dyrektor fabryki. A czas próby odpowiada dystansowi kilkuset tysięcy kilometrów. Jak usłyszeliśmy żaden kierowca nie jest w stanie wymyślić tortur serwowanych na hamowni przez specjalistów zakładu w Tychach.
Tychy dadzą pracę
Aktualnie zakład zatrudnia ok. 550 ludzi pracujących na dwie zmiany. Wzrost liczby etatów i uruchomienie trzeciej zmiany w 2019 roku Opel Manufacturing Poland uzależnia od zapotrzebowania na nowy silnik. Docelowo zajęcie przy produkcji miałoby znaleźć ok. 800 ludzi.
Przedstawiciele niemieckiej marki mają również nadzieję, że w przyszłości nowymi pracownikami zostaną absolwenci trzech klas zawodowych utworzonych przy wsparciu Opla w trzech tyskich szkołach zawodowych na terenie Katowickiej Strefy Ekonomicznej.