Dziennik Gazeta Prawana logo

Rządowy rozkład jazdy dla kierowców. Od jesieni będzie trudniej o badanie techniczne auta

25 kwietnia 2017, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mechanik samochodowy
Mechanik samochodowy/Shutterstock
Zmotoryzowani mogą już przez internet sprawdzić liczbę przypisanych im punktów karnych. Wkrótce będą musieli z góry płacić za przeglądy techniczne. A to dopiero początek zmian, jakie czekają kierowców - rząd będzie też zmieniać zasady przeprowadzania badań technicznych pojazdów.

Liczbę punktów karnych mogą od wczoraj zweryfikować tylko posiadający profil zaufany, służący do zdalnych kontaktów z urzędami. Z usługi skorzystało do godz. 18 w poniedziałek 74,5 tys. osób, a strona zanotowała 731 tys. odsłon.

Rząd będzie jednak również zmieniać zasady przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Od 30 października płacić trzeba będzie z góry - i to niezależnie od tego, czy samochód pomyślnie przejdzie kontrolę, czy nie. Żeby ukrócić patologie na stacjach, rząd zamierza przejąć nadzór nad nimi od starostów. Planuje też wprowadzanie kolejnych e-usług dla kierowców.

Zmiany wynikają przede wszystkim z decyzji Ministerstwa Cyfryzacji (MC) o uruchomieniu nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). Według resortu dla kierowców najbardziej odczuwalny będzie obowiązek uiszczenia - począwszy od 30 października - opłaty za badania (dziś to 98 zł w przypadku osobówek) jeszcze przed ich rozpoczęciem. - podkreśla resort.

Przedstawiciele środowiska diagnostów chwalą ten pomysł. - tłumaczy Marcin Żak ze Stowarzyszenia Ekspertów Techniki Motoryzacyjnej i Diagnostów Samochodowych.

Według niego zdarza się, że diagnosta, który jest rozliczany z wyników, zostaje przyciśnięty do muru przez kierowcę lub zwierzchnika i dogaduje się z kierowcą, że weźmie mniejsze pieniądze, ale za sprawdzenie podzespołów, a nie okresowy przegląd. - mówi Marcin Żak.

Jego zdaniem ta pozornie drobna zmiana ukróci zjawisko "kolędowania" kierowców po stacjach diagnostycznych. Badanie zostanie wykonane, opłata pobrana, a wynik negatywny – odnotowany. Co więcej, inne stacje będą widziały, dlaczego auto nie przeszło badania technicznego, bo informacja pójdzie w obieg, w trybie online.

Czy rzeczywiście ukróci to patologie?

Niektórzy diagności, nawet mając informację, że pojazd chwilę wcześniej nie przeszedł badania, mogą i tak próbować to zmienić, byle tylko dostać pieniądze i zadowolić klienta. Żak twierdzi jednak, że będzie o to dużo trudniej. - przekonuje.

Uruchomienie Centralnej Ewidencji Pojazdów (i w dalszej kolejności także Centralnej Ewidencji Kierowców) pozwoli wdrażać kolejne zmiany dla zmotoryzowanych. Resort cyfryzacji przewiduje, że w grudniu uda się uruchomić e-usługę "Mój pojazd", która da właścicielom możliwość sprawdzenia online szczegółowych informacji o ich autach. W planach są kolejne, np. "Uprawnienia kierowcy" - możliwość sprawdzenia online szczegółowych informacji o uprawnieniach do kierowania pojazdami różnych kategorii, czy "Udostępnij swoje dane pracodawcy" (głównie dla zawodowych kierowców) czy "Sprawdź szkołę jazdy i instruktora".

Poważne zmiany czekają też starostów. Dziś to oni sprawują nadzór nad stacjami kontroli pojazdów. Ale kontrola NIK nie zostawiła na tym nadzorze suchej nitki – w Niemczech, gdzie pojazdy są nowsze, okresowych badań nie przechodzi co szóste auto, a w Polsce - co 50. Rząd doszedł do wniosku, że sam lepiej przypilnuje kontroli. Z informacji, jakie otrzymali starostowie, wynika, że proces przechodzenia kilku tysięcy stacji pod nadzór Transportowego Dozoru Technicznego rozpocznie się we wrześniu i potrwa do 20 maja 2018 r.

Temu rozwodowi z diagnostami sprzeciwiają się starostowie. I to mimo że nadzór nad nimi traktowany jest jako zadanie własne samorządu, w związku z tym nie otrzymują za to dodatkowych pieniędzy. – – tłumaczy Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

Swoje wytłumaczenie ma Marcin Żak: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj