Morawiecki, odpowiadając na pytania dziennikarzy, wyjaśnił, że nad zmianami akcyzy na auta pracują senatorowie. Zapewnił, że senatorowie, a także Ministerstwo Finansów nie chcą, żeby od droższych samochodów była mniejsza stawka akcyzy.
- powiedział wicepremier.
Dodał, że zgodnie z sugestiami MF na samochody najczęściej używane, czyli te małolitrażowe, o pojemności 1 l, 1.5 l, 1.6 l, 1.8 l i samochody do 10 lat - akcyza ma spaść.
- podkreślił.
Zaznaczył, że resort chce też, żeby po polskich drogach jeździły pojazdy trochę bardziej przyjazne dla środowiska i bardziej bezpieczne. Według niego Polska cały czas króluje niestety w statystykach liczby wypadków, śmierci na drogach oraz wypadków, które kończą się kalectwem. Jego zdaniem na te najstarsze samochody akcyza mogłaby wzrosnąć o "paręset, o 200-300 zł".
Jednocześnie wskazał, że ministerstwo chciałoby, by bardzo drogie samochody były obłożone najwyższą stawką akcyzy. Poinformował, że niestety właściciele takich samochodów rejestrują je na Litwie, w Czechach, czy na Słowacji.
- powiedział.
Zaznaczył, że w przypadku bardzo drogich samochodów o silnikach większych niż np. 4,5 l chciałby zaproponować zdecydowanie wyższe stawki niż te, które zostały już zaprezentowane.
Wicepremier wyjaśnił, że w proponowanych zmianach chodzi o to, żeby akcyza odzwierciedlała faktyczną wartość samochodu ukrytą w prostych parametrach: pojemność silnika i wiek samochodu. Tymczasem obecnie osoby ściągające samochody z zagranicy same określają wartość pojazdów.
- wyjaśnił Morawiecki.
- poinformował.
Jego zdaniem taki system byłby przyjazny dla środowiska, bezpieczniejszy - jeśli chodzi o poruszanie się po drogach, tańszy dla ludzi, których nie stać na nowe samochody, ale chcą je ściągnąć.
- oświadczył.
Senator Grzegorz Peczkis (PiS) z komisji infrastruktury, która zainicjowała zmiany przepisów dotyczących akcyzy, poinformował w zeszłym tygodniu, że pierwsze czytanie projektu zmieniającego zasady naliczania akcyzy od samochodów rejestrowanych w Polsce pierwszy raz zaplanowano na 15 listopada. Zastrzegł, że termin ten może ulec zmianie. Jego zdaniem także przygotowana przez resort finansów tabela nowych stawek akcyzy może się zmienić.
Resort finansów zapowiedział, że wprowadzone zostaną kwotowe stawki uzależnione od pojemności silnika i wieku pojazdu, tożsamego z określoną normą emisji spalin, w miejsce obecnie obowiązujących stawek. Z przedstawionych w mediach informacji wynika, że propozycje resortu finansów przekazane senatorom zmierzają m.in. do istotnego obniżenia akcyzy w przypadku najdroższych samochodów z największymi silnikami (obecnie są one obciążone akcyzą w wysokości 18,6 proc.). W niektórych przypadkach akcyza spadłaby z ponad 100 tys. zł do kilkunastu tysięcy.
W przypadku samochodu o pojemności 1 l wyprodukowanego w 2016 r. akcyza wyniosłaby 424 zł, a z takim samym silnikiem, ale wyprodukowanego 2004 r. lub wcześniej - 574 zł. W przypadku popularnych aut z silnikami 1500 cm - 1999 cm, akcyza miałaby wynieść - w zależności od roku produkcji - od 1072 zł do 2481 zł. Natomiast akcyza od największych aut o silnikach powyżej 4 l miałaby wynieść od ok. 12,6 tys. zł do ok. 18,6 tys. zł.