Dziennik Gazeta Prawana logo

Prądu już nigdy nie zabraknie w Polsce? Tak Niemcy rozwiązali największy problem kierowców

31 października 2016, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Opel ampera-e
Opel ampera-e/Opel
Brak prądu - to największa przeszkoda, która stoi na drodze do przekonania kierowców, by zmienili auta spalinowe na elektryczne. Obawy budzi niedostateczny zasięg elektrosamochodów. Druga podstawowa kwestia to dostępność stacji ładowania akumulatorów tych pojazdów.

Z pierwszym kłopotem niedawno uporał się Opel, który w Paryżu odsłonił model o nazwie ampera-e. Auto wyposażone w litowo-jonowy akumulator nowej generacji ma zapewniać zasięg ponad 500 km i przewyższać swojego bezpośredniego rywala w segmencie o co najmniej 100 km. Dla porównania renault zoe może pokonać 400 km zgodnie ze standardem NEDC. BMW i3, nawet w wersji wyposażonej w opcjonalny duży akumulator 33 kWh, ma przejechać 300 km. Volkswagen e-Golf - 300 km, natomiast nissan leaf ma zasięg 250 km. Tesla to zupełnie inna półka cenowa. 

Opel ampera-e

Niemcy twierdzą też, że rozwiązali też kwestię szybkiego ładowania wyczerpanych akumulatorów. W ocenie inżynierów Opla 30-minutowe ładowanie za pomocą szybkiej ładowarki stałoprądowej o mocy 50 kW pozwala na kontynuowanie podróży przez kolejne 150 km. Nowa ampera-e pojawi się na europejskich drogach wiosną 2017 roku...

Opel ampera-e

Stanowiska szybkiego ładowania wciąż jeszcze nie są zbyt rozpowszechnione, ale zmiany pod tym względem można się spodziewać w nieodległej przyszłości...

Przykładowo Niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu i Infrastruktury Cyfrowej poinformowało, że do końca 2017 roku przy głównych trasach w całym kraju zainstalowanych zostanie 400 stanowisk szybkiego ładowania. Przedsięwzięcie będzie realizowane we współpracy z operatorem stacji obsługi podróżnych "Tank und Rast".

Ponadto niemiecki rząd przeznaczył 300 mln euro (ok. 1,3 mld zł) na rozbudowę niezbędnej infrastruktury w najbliższych latach. Projekt przewiduje, że do 2020 roku ma powstać 5 tys. stanowisk szybkiego ładowania i 10 tys. normalnych stanowisk ładowania. Urządzenia będą instalowane na stacjach benzynowych przy głównych drogach, na parkingach przy centrach handlowych i sportowych, na postojach samochodów udostępnianych na zasadzie współużytkowania (car-sharing) oraz przy dworcach kolejowych, portach lotniczych i centrach wystawienniczych.

Opel ampera-e

Także rząd nad Wisłą marzy o wsadzeniu Polaków do aut elektrycznych. Ministerstwo energii przyjęło nawet Plan Rozwoju Elektromobilności, który zakłada, że do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów na prąd.

W pierwszej fazie, do 2018 r. rząd będzie przekonywać Polaków do elektromobilności (wdrożone mają być programy pilotażowe). Następnie w latach 2019- 2020 w wybranych aglomeracjach i wzdłuż sieci TEN-T (Transeuropejskiej Sieci Transportowej) w Polsce ma powstać infrastruktura do ładowania pojazdów elektrycznych. Rząd uważa, że w 32 wybranych miastach ma już być wtedy 50 tys. pojazdów na prąd i 6 tys. punktów o normalnej mocy ładowania i 400 punktów o dużej mocy ładowania. Wreszcie w trzeciej fazie (lata 2020-2025) rząd prognozuje, że większa popularność aut na prąd będzie stymulować zapotrzebowanie na tego rodzaju samochody. W ocenie ministerstwa polska sieć energetyczna będzie już wtedy przygotowana na dostarczenie energii dla ok. miliona elektrycznych pojazdów.

Opel ampera-e

Tyle plany, a jak z realizacją? Na początek powstała nowa spółka ElectroMobility, którą tworzą PGE Polska Grupa Energetyczna, Energa, Enea oraz Tauron Polska Energia. Konsorcjum ma dysponować kapitałem zakładowym w wysokości 10 mln zł. A niedawno resort energii ogłosił, że planuje na początku listopada ogłosić konkurs na karoserię pierwszego polskiego samochodu elektrycznego…

Szkoda tylko, że nikt z podwładnych premier Beaty Szydło nie zadał sobie trudu i nie poszukał informacji o gotowym już aucie na prąd skonstruowanym w Mielcu. ELV001 pokazano wiosną 2013 roku. Jego zbudowanie kosztowało ok. 8 mln zł. Pojazd powstał w 90 proc. z polskich części. Samochód od zera do 100 km/h przyspieszał w 6 sekund i na jednym ładowaniu zapewniał zasięg 150 km. Trzy lata temu te wyniki były na poziomie konkurencyjnych modeli uznanych światowych producentów. Także pod względem stylistycznym nie trzeba było się wstydzić.

ELV001
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj