Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyczny triumf Forda i dramat Toyoty. Sensacyjny finał w 24-godzinnym wścigu Le Mans

20 czerwca 2016, 11:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Historyczny triumf Forda i dramat Toyoty. Sensacyjny finał w 24-godzinnym wścigu Le Mans
Ford
Dramatyczny finał wyścigu dla Toyoty. Na ostatnim okrążeniu losy 24-godzinnej rywalizacji rozstrzygnęły się na korzyść Porsche i Audi. Ford triumfalnie powrócił do gry powtarzając wyczyn sprzed 50 lat.

24-godzinny wyścig w Le Mans drugi rok z rzędu wygrało Porsche. Zespół w składzie: Francuz Romain Dumas, Niemiec Marc Lieb i Szwajcar Neel Jani zwyciężył w królewskiej klasie wyścigów długodystansowych LMP1 po przejechaniu 384 okrążeń.

9190822-mid-epa05377367.jpg
Zwycięski zespół Porsche

O pechu i dramacie może mówić Toyota. Japończycy byli liderem na trzy okrążenia przed końcem i wtedy ich bolid dopadła awaria napędu. Prowadzący samochód dosłownie przed metą odmówił posłuszeństwa - auto zatrzymało się, dla Toyoty to był koniec rywalizacji. W tym momencie minęło ich porsche 919 hybrid, które finiszowało na pierwszej pozycji.

9190854-mid-epa05377352.jpg
Pech Toyoty

W dramatycznym finale Audi "rzutem na taśmę" wjechało na podium. Na ostatnim okrążeniu załoga audi R18: Lucas di Grassi, Loic Duval i Oliver Jarvis zdobyła trzecie miejsce. Drugi zespół: Marcel Fassler, Andre Lotterer i Benoit Treluyer dotarł do mety na czwartej lokacie. W ten sposób, osiemnasty raz startując w Le Mans (od debiutanckiego występu w roku 1999), Audi po raz osiemnasty z rzędu stanęło na podium. Trzynaście razy było to podium najwyższe.

9190913-audi-r18.jpg
Audi R18

Do 2015 roku przez pięć lat w klasyfikacji generalnej triumfował zespół Audi, w 2014 roku do zwycięstwa kierowcy potrzebowali przejechać 379 okrążeń. To jednak nie był to rekord - w 2010 roku ekipa Audi Sport North America przejechała 397.

9190698-27139500743-a750f031ed-o.jpg
Ford GT z numerem "68" wygrał klasę LM GTE Pro

Popis Forda po 50 latach

W Le Mans solidny powrót do gry zaliczył Ford. Amerykański producent pół wieku po triumfie nad Ferrari w tym 24-godzinnym maratonie ponownie "dał czadu".

Jeden z czterech nowych wyczynowych modeli GT (numer 68) zespołu Ford Chip Ganassi Racing wygrał przed ferrari 488 GTE klasę LM GTE Pro, a do mety w klasyfikacji generalnej dojechał na 18. pozycji. Pozostałe trzy fordy GT w swojej klasie finiszowały jako trzeci, czwarty i dziewiąty.

9190729-27723634526-72d6effd64-o.jpg
Pozostałe trzy fordy GT w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans swojej klasie finiszowały jako trzeci, czwarty i dziewiąty

Pół wieku temu trzy fordy GT, jeden za drugim minęły metę 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Tym sposobem amerykański koncern przerwał pasmo sukcesów Ferrari w tej imprezie i nie oddał tronu przez kolejne trzy lata. Współczesne fordy GT są wystawiane z numerami startowymi 66, 67, 68 i 69. Wybór liczb nie jest tu przypadkowy - to nawiązanie do zwycięskich lat Forda na Le Mans (1966, 1967, 1968 oraz 1969).

Klasę LMP2 wygrało Signatech Alpine (Alpine A460-Nissan). Scuderia Corsa (Ferrari 458 Italia GT2) okazała się najlepsza w GTE Am. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj