Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadek nocnego transportu w Pszczynie. Czołg nie był polski. FOTO

5 listopada 2015, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wypadek nocnego transportu w Pszczynie. Czołg nie był polski. FOTO
policja.pl
"Czołg nie był własnością Wojska Polskiego, nie należał nawet do skarbu państwa RP" - powiedział dziennik.pl ppłk Artur Goławski, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Hamowanie i… kłopoty. Policja poinformowała, że ok. 3 w nocy główna droga w Pszczynie był miejscem niezwykłej operacji. Niemal 3 godziny trwało ponowne ustawienie czołgu na lawetę, z której spadł ten pancerny kolos. 

Z ustaleń mundurowych wynika, że czołg stoczył się z lawety na jezdnię, kiedy kierowca zaczął hamować przed skrzyżowaniem, gdy na sygnalizacji świetlnej, która znajduje się w tym miejscu, zaświeciło się czerwone światło. Wiadomo, że nikomu nic się nie stało i już przed 6 rano ruch samochodów odbywał się bez utrudnień, a po czołgu nie było śladu.

- powiedział dziennik.pl ppłk Artur Goławski, rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. - dodał wojskowy.

Czołg nie należał do sił zbrojnych RP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj