Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeremy Clarkson znalazł nowe zajęcie i już kręci nowy program. Zobacz tajemnicze zdjęcie

7 maja 2015, 10:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeremy Clarkson
Jeremy Clarkson/Newspress
Jeremy Clarkson, po tym jak z hukiem wyleciał z BBC, stał się łakomym kąskiem dla światowych stacji TV. Kuszącą ofertę brytyjskiemu prezenterowi "Top Gear" złożył nawet rosyjski kanał telewizyjny Zwiezda, kontrolowany przez Kreml i promujący armię Putina. Teraz Clarkson pochwalił się na Twitterze tajemniczym zdjęciem...

Jeremy Clarkson został zwolniony z BBC - brytyjska stacja nie przedłużyła kontraktu z gwiazdą programu motoryzacyjnego "Top Gear". To efekt awantury - w wewnętrznym śledztwie ustalono, że Clarkson ubliżał producentowi za to, że ten nie zorganizował mu ciepłego posiłku - jak twierdzą świadkowie miał go nazwać m.in. "leniwym, p… Irlandczykiem". Na koniec prezenter uderzył producenta "Top Gear". Potem tłumaczył to nowotworem, który miał wykryć jego lekarz, a który okazał się fałszywym alarmem.

7738810-james-may-jeremy-clarkson-richard.jpg
James May, Jeremy Clarkson, Richard Hammond i Stig

Obecnie nie jest tajemnicą, że BBC ma problem ze znalezieniem zastępstwa dla słynnego tria - solidarnie za Clarksonem odeszli też Richard Hammond i James May. Z doniesień brytyjskiej prasy wynika, że stacja skompletowała nowy zespół, który ma zająć miejsce trzech słynnych prowadzących - to modelka Jodie Kidd, motocyklista Guy Martin oraz aktor i dziennikarz Philip Glenister. Nowe trio pod wodzą tego ostatniego ma zacząć pracę nad nowym "Top Gear" w 2016 roku. 

Fani programu w komentarzach nie zostawiają na BBC suchej nitki. "Top Gear" miał na całym świecie około 350 mln widzów, dla których Jezza był główną atrakcją na równi z samochodami, które poddawał bezlitosnej ocenie po morderczych i wymyślnych testach. 

Po zwolnieniu Clarksona pojawiły się informacje, że dziennikarz został zasypany lawiną ofert. Wśród chętnych do jego zatrudnienia była nawet rosyjska telewizja Zwiezda kontrolowana przez ministerstwo obrony. 

Brytyjskie media podniecały się niedawno, że Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May zebrali się na tajnej naradzie w Goodwood, gdzie mieli dyskutować na temat swojego nowego programu motoryzacyjnego. Wygląda na to, że udało się im coś wymyślić…

Jeremy Clarkson na Twitterze zamieścił zdjęcie "z pracy". Wściekle żółty chevrolet corvette plus sceneria taka jaką lubi dziennikarz - lotnisko. Z prawej strony przedniej szyby widać przyssawki, które mocują kamerę nagrywającą prowadzącego w czasie jazdy. 

Wpis Clarksona sugeruje, że jeździł tym sportowym Chevroletem, więc można pokusić się o stwierdzenie - dziennikarz z pomocą Hammonda i Maya wraca do gry z nową produkcją.

I took this today..... pic.twitter.com/7UOIeWpWZB

Jeremy Clarkson (@JeremyClarkson) maj 5, 2015

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj