Dziennik Gazeta Prawana logo

BOR pokazał pancerny samochód prezydenta. "Wszystko na talerzu. To idiotyzm!"

22 kwietnia 2015, 12:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Samochód BOR - range rover
Samochód BOR - range rover/dziennik.pl
Do pancernego samochodu prezydenta mógł wejść każdy. Biuro Ochrony Rządu pierwszy raz w historii odsłoniło tajemnice zabezpieczeń prezydenckich aut. Ekspert nie zostawił na nich suchej nitki.

Opancerzone samochody, uzbrojenie i wyposażenie specjalne - z takim arsenałem BOR w tym roku zadebiutowało jako jeden z wystawców na Międzynarodowych Targach Europoltech. Jednym z najciekawszych eksponatów był opancerzony range rover, którym podróżuje prezydent.

7675105-range-rover.jpg
Range Rover

Jak usłyszeliśmy na stoisku, właśnie tym czarnym SUV-em Bronisław Komorowski pod ochroną funkcjonariuszy jeździ wszędzie tam, gdzie napęd na cztery koła i podwyższone zwieszenie mogą okazać się nieocienione - w góry, na narty czy na Suwalszczyznę do letniskowego domku w Budzie Ruskiej. Auto jest też wykorzystywane do ochrony innych ważnych osobistości odwiedzających Polskę, choć pancernemu range roverowi Komorowskiego daleko do bestii prezydenta USA wyposażonej ma m.in. bank z krwią zgodną z grupą krwi Baracka Obamy.

O zdrowie i życie polskiej głowy państwa ma dbać odpowiednio przeszkolony funkcjonariusz BOR zabierający ze sobą w podróż zestaw ratunkowy z tlenem. Sam opancerzony SUV, choć wyposażony w system gaśniczy, który ma stłumić pożar m.in. w komorze silnika, nie ma systemu dostarczającego tlen do kabiny w razie np. ataku chemicznego. Mógł się tego dowiedzieć każdy, kto był na wystawie - swoje stoiska miały tam nie tylko służby mundurowe, ale też firmy dostarczające im specjalistyczny sprzęt i broń. 

7675424-range-rover.jpg
Range Rover

przyznaje w rozmowie z dziennik.pl Jerzy Dziewulski. Były antyterrorysta i szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oburza się na decyzję BOR, który publicznie wystawił sprzęt służący do ochrony. mówi Dziewulski i zastanawia się, czemu udział w pokazie pojazdów Biura w ogóle miał służyć.

mówi. 

Dziewulski w rozmowie z nami przyznaje, że na własne uszy słyszał, jak w jednej z telewizji przedstawiciel BOR, stojąc przed czarnym range roverem, opowiada, że jego szyby i drzwi zniosą ostrzał z broni kaliber 9 mm. - kwituje ekspert.

7682443-tedi150415-061.jpg

Biuro Ochrony Rządu nie widzi jednak niczego złego w pokazaniu swoich samochodów. powiedział dziennik.pl mjr Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik prasowy BOR. - dodał Aleksandrowicz.

Rzecznik BOR zapewnił nas, że wszystkie samochody wystawione na targach, przed powrotem do służby przejdą rygorystyczne przeglądy, poddane zostaną również kontroli pirotechnicznej czy sprawdzeniom antypodsłuchowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj