Na nagraniu, które ujawnia "Gazeta Pomorska", słychać głos mężczyzny, który wyraźnie wzburzony strofuje swoich podwładnych podczas odprawy. Żąda od nich, żeby wypisywali coraz więcej mandatów.
- mówi podniesionym głosem.
- powiedział autor nagrania w rozmowie z "Gazetą Pomorską".
Według informatora GP nacisk na mandaty w toruńskiej drogówce jest bardzo silny. Funkcjonariusz, który odmawia masowego karania kierowców, jest piętnowany przy najbliższej okazji.
Co na to nadkomisarz Rospirski? Zaprzeczył, że to jego głos słychać w nagraniu.
- rzucił w rozmowie z dziennikarzem "Gazety Pomorskiej".
O nagraniu wie już komendant wojewódzki policji w Bydgoszczy.
- powiedziała Monika Chlebicz, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej. Dodała też, że jeżeli ta sytuacja miała miejsce, to "funkcjonariusz będzie musiał liczyć się z konsekwencjami dyscyplinarnymi, bez względu na zajmowane stanowisko".
Bydgoscy policjanci zapewniają, że nagranie zostanie dokładnie przebadane.