O wysokości możliwego odszkodowania decydują zapisy w umowie, ale też kwota płaconej składki.
Zaniżanie wartości ubezpieczanego majątku w celu obniżenia składki to częsty błąd, który powoduje problemy z uzyskaniem odpowiedniego odszkodowania.
– przekonuje Jacek Wrzosek, prezes kancelarii prawno-brokerskiej Adversum. –
Są dwa sposoby określania wysokości wypłacanego odszkodowania. Jeden to tzw. wartość odtworzeniowa, czyli kwota, jaka według ubezpieczyciela umożliwia przywrócenie np. nieruchomości do stanu sprzed szkody. Drugi sposób polega na wpisaniu konkretnej sumy maksymalnego odszkodowania.
zastrzega szef Adversum radząc, by raczej wybierać ofertę z konkretną kwotą.
Zdaniem Wrzoska, warto też zapłacić więcej, aby polisa zawierała ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Dzięki temu obowiązek wypłaty odszkodowania w razie szkody zawinionej przez klienta spada na towarzystwo ubezpieczeniowe.
Im więcej dokumentów tym lepiej
Problemy przy wypłacie odszkodowania są najczęściej wynikiem niedopełnienia obowiązków przez poszkodowanego.
– dodaje prezes kancelarii Adversum.
Ubiegając się o odszkodowanie trzeba pamiętać o gromadzeniu wszelkich dowodów, dotyczących poniesionych kosztów, np. recept, rachunków za szpital czy za leki. Ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, jeśli poniesione wydatki nie będą udokumentowane.
– tłumaczy Wrzosek.
Niezależnie od rodzaju polisy, przed podpisaniem umowy należy szczegółowo zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia oraz z treścią samej umowy. Tym bardziej, że są one niemodyfikowalne, to znaczy nie można zmieniać ich treści, nie można ich negocjować. W przypadku braku zgody na któryś z warunków pozostaje tylko wybór innego ubezpieczyciela.
Albo emerytura albo zdrowie
Ekspert radzi, by w przypadku ubezpieczeń na życie oddzielić element inwestycyjny, czyli zabezpieczenie życia na emeryturze od ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków czy choroby
– podkreśla Jacek Wrzosek.