Dziennik Gazeta Prawana logo

Uwaga kierowcy! Unia nakłada nowy obowiązek

30 czerwca 2012, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Uwaga kierowcy! Unia nakłada nowy obowiązek
Inne
Bruksela zagląda pod karoserię samochodów - także tych na polskich drogach. Efekt? Czy to się komuś podoba czy nie - wprowadza nowy obowiązek dotyczący opon...

Najpóźniej od listopada 2012 roku opony do samochodów osobowych i lekkich aut dostawczych będą sprzedawane w całej Europie z jednolitym oznaczeniem - etykietą.

Od tej daty wszystkie opony do samochodów osobowych, 4x4, lekkich aut dostawczych i pojazdów ciężarowych wyprodukowane od lipca 2012 r. muszą być oferowane z informacją o trzech ważnych parametrach opony: oporze toczenia, przyczepności na mokrej nawierzchni i poziomie emitowanego hałasu.

To trzy z ponad 50 kryteriów branych pod uwagę przy projektowaniu nowej opony. Dodatkowe kryteria to m.in.: odporność na aquaplanning, zachowanie na zakrętach na suchej i mokrej nawierzchni oraz droga hamowania na suchej nawierzchni.

Co ma to dać kierowcom? Zdaniem Seana Haighta z Instytutu Bezpieczeństwa Drogowego, który jako "żywy manekin" bierze udział w testach zderzeniowych, nowe unijne etykietowanie opon pomoże ograniczyć liczbę poważnych wypadków, a tym samym istotnie zmniejszyć liczbę śmiertelnych kolizji na drogach.

3673997-sean-haight.jpg
Sean Haight

W korespondencji z Goodyear Dunlop, Haight zwrócił uwagę na to, że zwiększona świadomość konsumentów na temat klasyfikacji opon i ich parametrów takich jak droga hamowania, może przełożyć się na wzrost bezpieczeństwa na europejskich drogach. Opierając się na swoich doświadczeniach jako ekspert w dziedzinie inżynierii samochodowej i zawodowy "rozbijacz samochodów" Haight opisał jak wielką różnicę może sprawić zachowanie opony w czasie wypadku. 

- tłumaczy Haight.

Sean Haight jest synem Rusty'ego Haighta, który ma na koncie Rekord Guinnesa jako uczestnik największej liczby testów zderzeniowych. Sean jest doświadczonym testerem zderzeń w Instytucie Bezpieczeństwa Drogowego w USA.


- wyjaśnił Haight.

Kim jest Sean Haight?

Haight poszedł w ślady ojca, zostając ekspertem w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego. Jego ojciec, Rusty Haight, zasłynął w USA jako "żywy manekin" biorący udział w testach zderzeniowych, a także ze względu na osiągnięcia w pracy w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego. Sean obecnie jest zatrudniony w pionie bezpieczeństwa pasywnego firmy Daimler AG w Niemczech.

Wcześniej pracował w Krajowym Centrum Analiz Wypadków (National Crash Analysis Centre) na Uniwersytecie Jerzego Waszyngtona w Waszyngtonie. Jest autorem licznych publikacji na tematy związane z bezpieczeństwem podczas kolizji drogowych, badaniami i testami. Jest również wydawcą Collision Publishing, publikowanego dwa razy w roku międzynarodowego magazynu na temat testów zderzeniowych. Sean ma ponad sześć lat doświadczenia i praktyki w dziedzinie testów zderzeniowych samochodów, pieszych z samochodami, zderzeniami z udziałem wielu pojazdów i innych. Jest również częstym prelegentem konferencji na temat kolizji drogowych na całym świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj