Na trasie rajdu panowały bardzo trudne warunki. Polacy używali kolcowanych opon Michelin X-Ice North 2 oraz zimowych X-Ice 2 i Alpin 4. W wielu miejscach droga była zasypana śniegiem, w innych kierowcy i ich piloci zmagali się z zadymką. Powalone drzewa i wypadki uniemożliwiły rozegranie w całości pierwszej próby regularności (PR1) i organizatorzy zdecydowali się anulować jej wyniki. A to był dopiero początek.
- komentuje Jerzy Walentowicz, który jadąc Alfą Romeo 2000 GTV (1972 r.) wraz z bratem Wojciechem zajął 35. miejsce w ogólnej klasyfikacji rajdu.
Podczas czterech etapów rozegranych zostało 14 testów na regularność. Historyczna edycja Rajdu Monte Carlo jest nietypową imprezą, w której rywalizacja opiera się na regularnej jeździe oraz właściwej nawigacji. Kierowcy musieli poruszać się z ustaloną średnią prędkością i dojechać jak najszybciej na nieznanych im fragmentach oesów. Po weryfikacji naliczane były kary za przekroczenie krótkich limitów czasu. Za każdą sekundę spóźnienia, ale także wcześniejszego wjazdu na metę przyznawane były punkty karne.
- mówi Tomasz Jaskłowski, szef zespołu TJ Motorsport, który jadąc Polskim Fiatem 125p (1972r.) wraz z synem Karolem zajął 80. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu.
Przypominamy, że w Polsce obowiązuje zakaz stosowania opon kolcowanych za wyjątkiem pojazdów biorących udział w rajdach i wyścigach zimowych za zgodą zarządcy drogi. W Europie, opony te można użytkować (z określonymi warunkami i limitami), m.in. w takich krajach jak: Dania, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Litwa, Łotwa, Estonia, Austria, Szwajcaria, Włochy, Belgia, Luksemburg, Francja i Hiszpania.