Dziennik Gazeta Prawana logo

Była próba oskarżenia Macieja Z. Ale tym razem...

24 listopada 2011, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przed warszawskim sądem ponownie nie ruszył proces dziennikarza Macieja Z., którego prokuratura oskarżyła o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Proces odroczono ze względu na...

W lutym 2008 r. prowadzone przez Macieja Z. ferrari rozbiło się o filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie. Jadący z prędkością 150 km/h samochód rozpadł się i stanął w płomieniach. Na miejscu zginął dziennikarz motoryzacyjny "Super Expressu" Jarosław Zabiega. Maciej Z. został ciężko ranny, długo był w stanie śpiączki.

Na początku września sąd wyłączył jawność rozprawy. Wówczas nie doszło jednak do odczytania aktu oskarżenia. Jak informowali wtedy przedstawiciele stron - obrońca i pełnomocnik pokrzywdzonej, którą jest narzeczona Zabiegi - sąd skierował oskarżonego na ponowne badania. Chciała tego obrona.

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył proces do 25 stycznia. Powodem jest brak opinii biegłego neurologa na temat stanu zdrowia Macieja Z. - poinformowała dziennikarzy jego obrońca mec. Grażyna Flis.

Prokuratura wydała postanowienie o postawieniu zarzutów Maciejowi Z. w lipcu 2008 r., ale przez dwa lata biegli uznawali, że Z. nie może ze względu na stan zdrowia brać udziału w jakichkolwiek czynnościach. W związku z tym śledztwo w tej sprawie zostało zawieszone we wrześniu 2008 r. Wznowiono je dopiero w lipcu 2010 r., kiedy biegli uznali, że stan zdrowia pozwala Maciejowi Z. na udział w przesłuchaniu.

Pod koniec września 2010 r. Z. został przesłuchany w obecności obrońcy i przedstawiono mu zarzut naruszenia zasad bezpieczeństwa ruchu przez niedostosowanie się do znaku drogowego (obowiązywało ograniczenie do 50 km/h). "Wyjaśnił, że nie pamięta okoliczności wypadku i odmówił dalszych wyjaśnień" - powiedziała wtedy rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Monika Lewandowska.

Akt oskarżenia prokuratura skierowała do sądu w październiku 2010 r.

Za nieumyślnie spowodowanie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby, grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj