Dziennik.pl logo

Omoda, Jaecoo, BYD, Chery, MG, BAIC i Volvo nie wjadą na parking przy cmentarzu. Sprawdzą VIN i kamery

dzisiaj, 05:47
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Chery Tiggo 8 PHEV wnętrze
Nowoczesne systemy multimedialne i ekrany są naszpikowane czujnikami, które według wojska mogą zbierać wrażliwe dane/dziennik.pl
54 marki z Chin oraz Volvo dostały zakaz wjazdu na parking przy wrocławskim Cmentarzu Osobowickim. Żołnierze i policjanci od 31 października do 1 listopada we Wszystkich Świętych będą kontrolować numery VIN oraz kamery pokładowe samochodów chcących skorzystać z terenu udostępnionego przez wojsko. Sprawdziłem pełną listę marek objętych obostrzeniami – jeśli nie ma na niej twojego auta, to wcale nie znaczy, że masz przepustkę…

Wojsko stawia szlaban. Cmentarz Osobowicki z zakazem dla wybranych aut

Chińskie samochody może są tanie, ale ich codzienne użytkowanie w obecnej sytuacji geopolitycznej potrafi sprawiać niespodziewane problemy. Okazuje się, że kierowcy takich aut nie wjadą na tymczasowy parking przy wrocławskim Cmentarzu Osobowickim. Chodzi dokładnie o teren udostępniony przez Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych od strony ulicy Obornickiej.

Polskie Wojsko już w lutym 2026 roku uznało, że "oczy" samochodów produkcji chińskiej rejestrują zbyt dużo szczegółów, by ryzykować ich obecność w pobliżu chronionych obiektów. Szef Sztabu Generalnego WP, gen. Wiesław Kukuła, wydał wówczas zakaz wjazdu takich pojazdów na teren jednostek wojskowych. Dodatkowo armia zabroniła żołnierzom i pracownikom cywilnym podłączania telefonów służbowych do systemów multimedialnych w tych autach. Teraz te obostrzenia w praktyce odczują kierowcy odwiedzający groby bliskich, którzy planowali zaparkować pod wrocławskim cmentarzem.

Volvo na czarnej liście z chińskimi markami. Dlaczego akurat rok 2010?

Co ciekawe, lista zakazanych marek i numerów VIN objęła także Volvo. W przypadku tej firmy zastrzeżono, że ograniczenia dotyczą egzemplarzy wyprodukowanych od 2010 roku. To nie przypadek – właśnie wtedy chiński koncern Geely odkupił szwedzką markę od Forda. Dziś Chińczycy otwarcie przyznają się do transferu technologii w ramach grupy, co oznacza, że współczesne modele Volvo mogą wykorzystywać chińskie oprogramowanie oraz przesyłać obrazy z kamer i dane z czujników na serwery za Wielkim Murem.

Sprawdzą kod WMI w numerze VIN. Te litery i cyfry oznaczają zakaz wjazdu

Jeśli ktoś jeździ chińskim samochodem, ale jego marki nie ma na oficjalnej liście, wcale nie oznacza to zielonego światła na wjazd. Podczas kontroli numeru VIN kluczowy będzie początkowy kod WMI, który precyzyjnie określa kraj produkcji danego egzemplarza. Ograniczeniami objęte są oznaczenia:

  • L – Chiny,
  • 3-Y5 – Białoruś,
  • X3-X0 – Rosja,
  • XS-XW – Rosja (byłe ZSRR),
  • Zakaz obejmuje także auta wyprodukowane w Korei Północnej.

Chińskie auta montowane w Europie i europejskie modele z Chin. Kto nie wjedzie?

Takie znaczniki automatycznie wykluczą z wjazdu samochody marek niewymienionych wprost w komunikacie, takich jak choćby Xiaomi, SAIC, Haval czy Firefly. Co ciekawe, obostrzenia uderzą również w wybrane modele znanych europejskich producentów. Zakaz dotyczy m.in. elektrycznej Cupry Tavascan, Dacii Spring, Citroena C5 X, elektrycznego Mini Coopera oraz modelu Aceman, nowej limuzyny Volvo ES90, aut marki Polestar, nowych modeli smarta (#1, #3, #5) czy BMW iX3 poprzedniej generacji, które powstają w chińskich zakładach.

Przepustką nie będzie także montaż w Europie – dotyczy to np. modeli chińskiej marki GAC składanych w austriackich zakładach Magna Steyr.

Zakaz nagrywania, kamery do zaklejenia. Inaczej odholują auto

Pozostali kierowcy również muszą podporządkować się rygorystycznym procedurom. Urząd Miasta we Wrocławiu informuje, że na terenie wojskowym obowiązuje bezwzględny zakaz fotografowania oraz nagrywania wideorejestratorami. Fabryczne kamery pokładowe i systemy wspomagające parkowanie będą musiały zostać wyłączone lub fizycznie zasłonięte, by zablokować możliwość rejestrowania otoczenia. Dodatkowo wojskowi będą spisywać numery rejestracyjne wszystkich pojazdów wjeżdżających na teren jednostki. Kto się nie dostosuje, odejdzie z kwitkiem. Z kolei kierowcy, którzy zostawią auto na terenie jednostki po zamknięciu parkingu 1 listopada (parking działa w godz. 7:00-20:00), muszą liczyć się z odholowaniem pojazdu przez straż miejską.

Nie tylko BYD, Chery czy Volvo. Oto pełna lista 54 marek z zakazem wjazdu na parking przy cmentarzu

Lista marek objętych zakazem wjazdu:

  • Aion, Aiqar, Arcfox, Avatr, Beijing (BAIC), Bestune, BYD, Changan, Chery, Chery Fulwin, Chery New Energy, Chirey, Costin, Cowin, Deepal, Denza, DFSK, Dongfeng, DR, Exeed, Exlantix, Fangchengbao, Farizon, FAW, Forthing, Foton, Freelander, GAC, Geely, Geely Galaxy, GWM, Hongqi, Huawei, iCar, JAC, Jetour, King Long, Leapmotor, Lepas, LEVC, Linghui, Luxeed, Lynk & Co, Maxus, MG, Nio, Omoda/Jaecoo, Polestar, Qoros Auto, Radar, Rely, Riich, Seres, Skywell, Soueast, SWM, Volvo (egzemplarze wyprodukowane od 2010 r.), Voyah, Xpeng, Yangwang, Yutong, Zeekr.
BYD Seal-U
BYD Seal-U

Koniec z wjazdem pod jednostki wojskowe. Pekin odpowiada

Ograniczenia przy wrocławskim cmentarzu to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Przepisy wojskowe są bezwzględne: zakaz wjazdu dotyczy wszystkich chronionych obiektów w kraju. Dodatkowo w przypadku pozostałych pojazdów, wyposażonych w fabryczne kamery, rejestratory czy czujniki, wjazd na teren jednostek jest możliwy wyłącznie po całkowitym wyłączeniu tych funkcji lub fizycznym zasłonięciu obiektywów. Podobne obostrzenia wprowadziła już Służba Ochrony Państwa (SOP).

Oficjalne stanowisko Pekinu wobec polskich regulacji jest chłodne. – Odnotowaliśmy te doniesienia. Chiny uważają, że należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego – komentował krótko Guo Jiakun, rzecznik chińskiego MSZ.

Warto jednak zauważyć, że decyzja Warszawy stanowi w dużej mierze lustrzane odbicie polityki samych Chin. Pekin już od 2021 roku sukcesywnie zakazuje samochodom marki Tesla wjazdu na teren własnych obiektów wojskowych i rządowych, argumentując to dokładnie tak samo: obawą o szpiegostwo i transfer danych do USA.

"Gotowiec dla szpiega". Były szef SKW ujawnia mechanizm

Gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego i przewodniczący Rady Frontline Foundation, podkreśla w rozmowie z dziennik.pl, że samochód naszpikowany sensorami jest z punktu widzenia służb gotowym narzędziem rozpoznawczym. Jeśli obcy wywiad będzie chciał przejąć nad nim kontrolę, po prostu to zrobi.

– Czy chińskie auta nas szpiegują? Potencjał jest ogromny. Te systemy łączą się z serwerami poza wiedzą użytkownika. I nie trzeba być technikiem, żeby to zrozumieć – wystarczy logika. Skoro samochód ma mikrofony, kamery i stałe łącze, staje się idealnym instrumentem wywiadowczym. Zresztą najlepszym dowodem na to, że sprawa jest poważna, jest fakt, że sami Chińczycy zakazali Tesli wjazdu w niektóre rejony u siebie. Wiedzą, co takie auto może "zobaczyć" i "wysłać" dalej – wskazuje gen. Materka.

Jeden guzik i unieruchomią auta? Cztery wywiadowcze pułapki

Ekspert zwraca również uwagę na ryzyko zdalnego unieruchomienia pojazdów. – Widzieliśmy, co stało się w Rosji z autami marek premium po nałożeniu sankcji – nagle można je było wyłączyć. Wyobraźmy sobie sytuację kryzysową, ewakuację albo mobilizację, w której kilka tysięcy aut nagle blokuje kluczowe arterie, bo ktoś wcisnął "czerwony guzik" w biurze po drugiej stronie globu – zauważa były szef SKW.

Paulina Uznańska z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) wylicza cztery kluczowe obszary ryzyka:

  • Mapowanie infrastruktury: kamery 360°, systemy LiDAR i radary mogą skanować otoczenie, tworząc precyzyjne trójwymiarowe mapy jednostek wojskowych, mostów czy portów.
  • Geolokalizacja: stałe śledzenie tras przejazdów oraz rytmu pracy kluczowych węzłów transportowych w czasie rzeczywistym.
  • Przechwytywanie danych: ryzyko przejęcia kontaktów i wiadomości z telefonów podłączonych przez Bluetooth lub USB.
  • Zdalny paraliż (tzw. bricking): możliwość zdalnego unieruchomienia tysięcy pojazdów w celu sparaliżowania logistyki kraju.

Raport czeskiego wywiadu: 85% ryzyka szpiegostwa

Polska nie jest odosobniona w swoich decyzjach. Podobne kroki podjęła Wielka Brytania, a Izrael wycofał chińskie modele z floty leasingowej przeznaczonej dla oficerów IDF.

Najostrzej sytuację oceniają jednak czeskie służby. Czeski Urząd ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informacyjnego (NUKIB) nadał zagrożeniu ze strony chińskich pojazdów status "wysoki". Po przeanalizowaniu konkretnych modeli marek takich jak Nio czy MG ustalono, że mimo fizycznego lokalizowania serwerów w Europie, część danych i tak systematycznie trafiała na serwery koncernu Tencent w Chinach. Prawdopodobieństwo wykorzystania tych aut do celów wywiadowczych oceniono na 75-85%.

Volvo ES90
Volvo ES90
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPaliwowe trzęsienie ziemi na stacjach. Po 27 października benzyna 95, LPG i diesel już po tyle. Oto najnowsze zestawienie »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj