Nowy Fiat Grande Panda z silnikiem 1.2 wreszcie gra ceną. Chińskie marki mają kłopot
Fiat przez ostatnie lata zaniedbywał kierowców. Marka znana z praktycznych, niedrogich aut stała się w Europie właściwie niewidoczna. Dwa auta elektryczne i "stare" modele spalinowe to za mało, żeby błyszczeć na tle rywali. Szczęśliwie Włosi wzięli się w garść. Producent z Turynu wraca do gry z mocą nowych modeli i nowych układów napędowych.
Pierwszym owocem nowożytnej strategii jest Fiat Grande Panda, który ma przywrócić firmie świetność ze złotych czasów, kiedy ta była synonimem prostych, niedrogich i przemyślanych aut. I wygląda na to, że jest na dobrej drodze – tylko od stycznia do końca lipca zarejestrowano w Europie ponad 46,7 tys. sztuk tego auta. Aż 73 proc. kupujących wybrało odmianę z silnikiem benzynowym 1.2. Na co mogą liczyć kierowcy w Polsce?
Włoski hit na nowej platformie. Rywale mają nad czym myśleć?
Fiat Grande Panda wykorzystuje nową platformę STLA Smart, stworzoną specjalnie z myślą o całej serii popularnych i niedrogich samochodów. Co ciekawe, konstrukcję pomyślano tak, by móc stosować w niej napęd elektryczny, hybrydowy albo klasyczny silnik spalinowy. Do tego architektura jest niezwykle skalowalna, dzięki czemu można na niej budować auta o różnym rozstawie osi i w najróżniejszych odmianach nadwoziowych. Modułowa technologia pozwoli składać samochody z niemal identycznych klocków – inżynierowie przewidują wykorzystanie nawet 80 proc. wspólnych części, w tym wnętrza. Takie podejście ma obniżyć koszty produkcji i przełożyć się na przystępną cenę.
Nowy Fiat Grande Panda jest o 31 cm dłuższy od starego modelu
Auto mierzy 3,99 m, czyli jest o 31 cm dłuższe od poprzednika. Pudełkowate nadwozie mocno odwołuje się do pierwszej generacji z 1979 roku, zaprojektowanej przez Giorgetto Giugiaro. Nowy język stylistyczny czerpie także z dawnego kompleksu Lingotto w Turynie – historycznego i kluczowego miejsca dla Fiata, w którym w 1923 roku uruchomiono fabrykę z kultowym torem testowym na dachu. Stąd reflektory składające się z opalowych kostek, które nawiązują do okien tamtejszej fasady. Dodatkowo światła do jazdy dziennej zamieniają się w kierunkowskazy i podświetlają poszczególne segmenty, tworząc wzór nawiązujący do szachownicy. Z kolei wytłoczony na bokach karoserii napis "PANDA" to ukłon w stronę klasycznej Pandy 4x4.
Zaskoczenie w kabinie i obszerne wnętrze. Jaka pojemność bagażnika?
Wnętrze od progu wita pomysłowością i prostotą. Nowy Fiat Grande Panda dostał m.in. 10-calowy zestaw wskaźników oraz 10,25-calową stację multimedialną wkomponowane w kokpit radio cyfrowe w kształcie słynnego toru La Pista – na łuku ramki jest nawet wkomponowany mały Fiat Panda. Wysoka pozycja za kierownicą plus wyraźny zarys karoserii ułatwiają manewry w mieście. Fiat twierdzi, że na pokładzie nowej i większej Pandy wygodnie podróżowało będzie pięć osób.
Bagażnik zapewnia od 412 l pojemności do 1366 l po złożeniu oparcia tylnej kanapy. Odmiana elektryczna oferuje nieco mniejsze możliwości transportowe – 361/1315 l. Do tego dochodzą najróżniejsze skrytki i półki, w tym pojemny, bo aż 13-litrowy organizer przed pasażerem.
Bazowy silnik 1.2. Ile pali w praktyce i co potrafi na drodze?
Fiat Grande Panda w najtańszej odmianie skrywa pod maską benzynowy silnik 1.2 Turbo o mocy 100 KM (205 Nm), połączony z 6-biegową skrzynią manualną. Taki model kosztuje teraz od 66 666 zł. To obecnie jedna z najtańszych propozycji na polskim rynku – i mocna alternatywa dla kierowców, którzy szukają niedrogiego auta, ale sceptycznie patrzą na ofertę marek z Chin.
Trzycylindrowa jednostka nie jest demonem prędkości (przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,6 sekundy), ale odwdzięcza się skromnym apetytem na paliwo – średnio zużywa w granicach 5,6-5,7 l/100 km.
Miękka hybryda pod lupą. Ten napęd ucieszy wielu kierowców
Droższa opcja to model wyposażony w miękką hybrydę o mocy systemowej 110 KM. Taki zelektryfikowany napęd ma godzić dynamiczne osiągi z umiarkowanym spalaniem. Pierwsze skrzypce w zespole gra trzycylindrowy silnik benzynowy 1.2 Turbo o mocy 100 KM. Dobrze znana konstrukcja przeszła gruntowną modernizację – teraz rozrząd napędzany jest łańcuchem.
Jednostkę połączono z nową, 6-stopniową dwusprzęgłową skrzynią biegów. Głównym elementem 48-woltowego systemu jest napędzane paskiem urządzenie ISG o mocy 28 KM, łączące w sobie funkcję rozrusznika i generatora. Dzięki niemu podczas wytracania prędkości silnik spalinowy wyłącza się, a odzyskana energia ładuje akumulator litowo-jonowy o pojemności 432 Wh. ISG pełni też funkcję silnika elektrycznego – wykorzystuje zebrany prąd i wspomaga jednostkę benzynową, zatykając turbodziurę dodatkowym zastrzykiem 55 Nm momentu obrotowego.
Taki układ sprawdzi się w ruchu miejskim – czyli tam, gdzie hybryda ma największy sens. Silnik elektryczny umożliwi również jazdę bez emisji spalin. Jako 100-procentowy EV auto przejedzie do 1 km, pod warunkiem delikatnego traktowania gazu (np. podczas manewrowania lub przy prędkości poniżej 30 km/h).
Hybrydowy Fiat Grande Panda 1.2 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 11,2 s. Średnie zużycie benzyny wynosi skromne 5,1 l/100 km.
Wersja na prąd i sprytny patent z dwoma kablami ładowania
Alternatywą dla wersji benzynowej i hybrydowej jest elektryczny Fiat Grande Panda. Model na prąd dostał akumulator LFP (litowo-żelazowo-fosforanowy) o pojemności 44 kWh, zapewniający zasięg do 320 km. Silnik o mocy 113 KM pozwala przyspieszyć od 0 do 50 km/h w 4,2 sekundy, a do setki w 11 sekund.
Funkcja szybkiego ładowania prądem stałym (DC) z mocą do 100 kW umożliwia uzupełnienie energii od 20 do 80 proc. w 27 minut. Bardzo sprytnym rozwiązaniem jest wyposażenie nowego Fiata w dwa porty ładowania. Z przodu zamontowano wbudowany, chowany kabel do ładowania prądem zmiennym (AC), który umożliwia uzupełnianie energii z mocą do 7 kW (od 20 do 80 proc. zajmie to 4 godziny i 20 minut). Z kolei tradycyjny, tylny port obsługuje ładowanie AC z mocą 11 kW, co skraca ten czas do 2 godzin i 50 minut.
Polska cennikowa rzeczywistość. Co dostajesz w bazie za 66 666 zł?
Nowy Fiat Grande Panda z silnikiem 1.2 Turbo/100 KM w bazowej wersji Pop, dostępny od ręki w salonie, kosztuje od 66 666 zł. Standardowe wyposażenie obejmuje m.in.:
- zestaw systemów wspomagania ADAS (m.in. system wykrywania zmęczenia kierowcy, tempomat),
- klimatyzacja manualna,
- 10-calowy ekran wskaźników,
- elektryczny hamulec postojowy,
- uchwyt na telefon ze specjalną stacją dokującą.
Z kolei Fiat Grande Panda w wyższej wersji Icon to wydatek od 80 300 zł. Wyposażenie obejmuje tu m.in. system multimedialny z 10,25-calowym ekranem, reflektory i tylne światła w technologii LED, oparcie tylnej kanapy składane w proporcji 60/40, podłokietnik oraz efektownie wykończoną, tapicerowaną deskę rozdzielczą. Całość można dodatkowo wzbogacić o pakiety technologiczne Tech lub Styl.
Wersja La Prima i ekologiczne wstawki z bambusa. Ile trzeba dopłacić?
Fiat Grande Panda La Prima to najlepiej wyposażona wersja tego modelu. Standard obejmuje elementy zawarte w pakietach Tech i Styl, a także 17-calowe felgi aluminiowe oraz specjalną powłokę deski rozdzielczej BAMBOX Bamboo Fiber Tex, wykonaną z tkaniny zawierającej prawdziwe włókna bambusowe. Fiat Grande Panda La Prima z silnikiem 1.2 Turbo/100 KM kosztuje od 92 300 zł.
Elektryk z salonu. Ile kosztuje wersja na prąd?
Elektryczny Fiat Grande Panda E kosztuje od 109 000 zł, natomiast najbogatsza wersja La Prima to wydatek 127 000 zł. Bazowy model na prąd w standardzie oferuje m.in.:
- 16-calowe felgi stalowe lakierowane w kolorze białym,
- pikselowe reflektory LED,
- klimatyzację manualną,
- tylne czujniki parkowania,
- system multimedialny z ekranem o przekątnej 10,25 cala,
- w pełni cyfrowy panel wskaźników o przekątnej 10 cali,
- autonomiczny system awaryjnego hamowania z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów,
- system wykrywania zmęczenia kierowcy.
