Nowe limity na stacjach od 24 października. Tyle kosztuje benzyna 95 i diesel [STAWKI]
Zapomnij o wczorajszych raportach – rano trafiły do kosza. Dziś obowiązują nowe ceny maksymalne z obwieszczenia Ministerstwa Energii, które dyktują stawki na stacjach do poniedziałku 26 października. Tak wyglądają rządowe limity od sobotniego poranka:
- Benzyna 95: kosztuje w sobotę maksymalnie 6,51 zł/l (to o 5 groszy taniej niż w piątek, ponieważ Orlen obniżył cenę w hurcie).
- Diesel (ON): puka w bramę granicy psychologicznej 8 zł i kosztuje 7,99 zł/l, co jest bezpośrednim efektem ruchu hurtowego Orlenu.
Diesel droższy o ponad 2 złote. Rok do roku przepaść
Żeby jeszcze wyraźniej zobaczyć skalę zmian, wystarczy cofnąć się o rok: dokładnie 24 października 2025 roku za litr benzyny 95 płaciliśmy średnio 5,84 zł, a za diesla 5,95 zł. Dziś trzeba płacić drożej odpowiednio o 67 groszy/l (benzyna) i aż o 2,04 zł/l (diesel).
Jak wyglądała realna sytuacja na dystrybutorach tuż przed wejściem sobotnich limitów? Objechałem najpopularniejsze stacje. Oto co działo się na rynku.
Objechałem stacje paliw. Widziałem, co wyprawia Orlen i spółka [RAPORT]
Zdjęcia, które zrobiłem w piątek, potwierdzają jedno: największe koncerny do ostatniego grosza wyciskają rządowe limity i nie dają kierowcom taryfy ulgowej. Tak wyglądały cenniki tuż przed wejściem nowych limitów na weekend:
- Benzyna 95: Najtaniej można było zatankować na Auchan – 6,30 zł/l (to aż 21 groszy poniżej nowej ceny maksymalnej ministerstwa). Moya i Carrefour to odpowiednio 6,46 zł/l i 6,50 zł/l. Avia ustawiła 6,51 zł/l. Z kolei Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL i Amic bez skrupułów wjechały na maksymalny poziom i trzymały identyczną kwotę 6,56 zł/l.
- Diesel (ON): Najtańszy olej napędowy oferował Auchan – ze stawką 7,78 zł/l był aż o 21 groszy poniżej rządowego limitu. Carrefour i Moya sprzedawały olej napędowy odpowiednio po 7,80 zł/l i 7,86 zł/l. Na stacjach Avia cena standardowego diesla doszła do 7,94 zł/l. Orlen i Amic ustawiły jednakową stawkę 7,96 zł/l. Maksymalną cenę 7,99 zł/l kasowały od kierowców BP, Shell, Circle K i MOL.
- Autogaz (LPG): Gaz nie został objęty parasolem CPN i drożeje z dnia na dzień. Kierowcy aut z instalacją LPG płacą już od 3,50 zł/l na stacjach Carrefour, przez 3,56 zł/l (Amic i Circle K), 3,57 zł/l (Shell) i 3,61 zł/l (BP) aż do 3,84 zł/l na Orlenie.
Kiedy LPG przebije granicę 4 zł za litr? Minister wyklucza interwencję
Przebicie granicy 4 zł jest kwestią chwili, choć minister energii Miłosz Motyka uspokaja i odrzuca tę sytuację: – Nie widzimy dzisiaj takich scenariuszy. Nie planujemy rozszerzenia pakietu CPN na autogaz – powiedział szef resortu na antenie RMF FM. Motyka podsumował, że interwencja nie jest planowana, bo największe skoki dotyczyły benzyny i diesla, a sam pakiet CPN pochłonie w tym roku z budżetu państwa niemal 10 mld zł.
Przypomnę, że LPG jeszcze rok temu 24 października kosztował średnio 2,59 zł/l. Dziś trzeba zapłacić nawet o 1,25 zł/l drożej.
Wyłapałem błąd w Matrixie: V-Power, Verva i Ultimate w cenie zwykłej 95 i diesla
Podczas objazdu natknąłem się na ciekawą anomalię. Pakiet CPN doprowadził do sytuacji, w której na niektórych stacjach paliwo premium kosztowało dokładnie tyle samo, co zwykła benzyna 95 i standardowy diesel, a na innych różnica wynosi zaledwie kilka groszy.
Na Orlenie zwykły diesel kosztował 7,96 zł/l, podczas gdy wersja premium (Verva Diesel) dobiła do 7,99 zł/l (różnica wynosi 3 grosze). Jeszcze korzystniej było na Circle K: benzyna 95 i uszlachetniona wersja milesPlus miały identyczną cenę (6,56 zł/l). Z kolei zwykły diesel miles oraz premium milesPlus kosztowały po 7,99 zł/l.
Podobny schemat zastałem na BP, gdzie klasyczny ON i wersja Ultimate kosztowały identycznie – 7,99 zł/l. Także MOL sprzedawał oba rodzaje diesla po 7,99 zł/l.
Na stacjach Shell benzyna V-Power 95 kosztowała tyle samo co zwykła FuelSave 95 (6,56 zł/l), a V-Power Diesel to identyczny wydatek jak klasyczny ON (7,99 zł/l).
Z kolei na Amic różnica między dieslem standardowym (7,96 zł/l) a uszlachetnionym Pro ON (7,99 zł/l) wynosi 3 grosze. Klasyczna benzyna 95 i Pro95 była dostępna w jednej cenie 6,56 zł/l.
Czego spodziewać się przed Wszystkimi Świętymi? Tabelki kontra prawdziwe ceny
Czego spodziewać się już po niedzieli i podczas wyjazdów na Wszystkich Świętych 1 listopada? Analitycy e-petrol wskazują, że benzyna 95 i diesel mają chwilowo pozwolić kierowcom odetchnąć. Z kolei LPG nie podlega urzędowym ograniczeniom, dlatego stacje ustalają jego stawki swobodnie, co w tydzień wygenerowało podwyżkę o kolejne 16 groszy.
– Prognozy należy jednak traktować z ostrożnością, ponieważ rozwój sytuacji geopolitycznej i zmiany na światowych rynkach surowców mogą wpłynąć na dalsze kształtowanie się cen przy dystrybutorach. Optymizm może w każdej chwili zniknąć wraz z ewentualnym skokiem cen ropy i paliw gotowych – przestrzega Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
Paliwo | Aktualne ceny na stacjach | Nowy limit rządowy (od soboty do poniedziałku 26 października) | Nowa prognoza e-petrol.pl | Nowa prognoza biura Reflex |
Benzyna 95 | 6,30-6,56 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL, Amic) | 6,51 zł/l | 6,45-6,57 zł/l | 6,53 zł/l |
Diesel (ON) | 7,78-7,99 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: BP, Shell, Circle K, MOL) | 7,99 zł/l | 7,90-8,02 zł/l | 8,09 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,50-3,84 zł/l (najtaniej: Carrefour; najdrożej: Orlen) | brak limitu | 3,59-3,70 zł/l | 3,62 zł/l (+5 gr) |
Ropa skoczyła do 114 dolarów za baryłkę. Dlaczego płacimy tak drogo?
Na światowych giełdach sytuacja jest napięta – cena ropy skoczyła już do 114 dolarów za baryłkę. Jak wskazuje Jakub Bogucki z e-petrol.pl, to bezpośredni efekt ataków jemeńskich Huti na obiekty w Arabii Saudyjskiej oraz ciągle paraliżowanej żeglugi w Cieśninie Ormuz, co podbija premię ryzyka.
Przed całkowitym odlotem cen na pylonach chroni nas obecnie przywrócona trzecia odsłona pakietu CPN (obniżka VAT do 8 proc., najniższa dopuszczalna w UE akcyza i ceny maksymalne ogłaszane przez resort). Minister energii nie ukrywa, że rząd nie miał wyjścia: – Nie mieliśmy alternatywy, bo w przeciwnym razie zdrożałoby wszystko – przyznał Motyka podczas konferencji "Polish Oil & Gas Congress".
Prawdziwy powód drożyzny. Marże rafineryjne poszybowały o 600 procent
Wielu kierowców zastanawia się jednak, dlaczego mimo wszystko ceny detaliczne są wysokie. Odpowiedź kryje się w mechanizmie, o którym rzadko mówi się przy dystrybutorze: o cenie końcowej decyduje nie tyle sama ropa, co koszt jej przetworzenia oraz kondycja polskiej waluty.
– Na cenę paliwa na stacji składają się przede wszystkim koszt ropy naftowej, marża rafineryjna oraz kurs dolara. Do tego dochodzą podatki i inne opłaty. Z tego powodu zmiany cen na światowych rynkach nie zawsze bezpośrednio przekładają się na koszt tankowania – punktuje w rozmowie z money.pl Adam Sikorski, prezes spółki Unimot (właściciel sieci Avia).
Jego zdaniem głównym czynnikiem obecnych podwyżek okazał się potężny wzrost marż rafineryjnych. W normalnych warunkach rynkowych przerób baryłki przynosił rafineriom około 10–12 dolarów zysku. Dziś te stawki poszybowały do poziomu 60–70 dolarów. To ponad sześciokrotny skok, który podbija ceny hurtowe. Obecną sytuację Sikorski tłumaczy splotem kilku niekorzystnych wydarzeń:
- Przerwane łańcuchy dostaw i ataki na Bliskim Wschodzie: Uderzenia w infrastrukturę naftową regularnie paraliżują zakłady produkcyjne, drastycznie zmniejszając podaż gotowych paliw.
- Własne grzechy Europy: W ciągu minionych 15 lat na Starym Kontynencie wygaszono blisko 30 rafinerii, uznając ich utrzymywanie za nierentowne w dobie zielonej transformacji. W efekcie UE oddała inicjatywę i zamiast przetwarzać surowiec u siebie, uzależniła się od importu gotowej benzyny i diesla.
- Efekt walutowy: Każde osłabienie złotego wobec amerykańskiego dolara automatycznie podbija koszt sprowadzanego surowca, zanim ten w ogóle trafi do polskich zbiorników.
Kiedy benzyna i diesel wrócą do 6 zł? Jest tylko jeden scenariusz
Czy kierowcy mają jeszcze szansę zobaczyć na dłużej "szóstkę" z przodu? Taki scenariusz pozostaje w zasięgu ręki, jednak jego realizacja zależy wyłącznie od geopolityki.
Rozwiązaniem byłoby trwałe wyciszenie napięć na linii Waszyngton–Teheran oraz przywrócenie bezpiecznej żeglugi w kluczowej dla światowego handlu Cieśninie Ormuz. Samo podpisanie porozumień pokojowych nie przyniesie jednak ulgi z dnia na dzień. Odbudowa zniszczonej infrastruktury przetwórczej i przywrócenie pełnych mocy przerobowych na Bliskim Wschodzie potrwa co najmniej kilka miesięcy.
Zdaniem szefa Unimotu dopiero w momencie, gdy światowe rafinerie zaczną pracować na pełnych obrotach, a podaż gotowego paliwa wyrówna się z popytem, ceny benzyny 95 i oleju napędowego w Polsce będą mogły trwale spaść do poziomu ok. 6 zł za litr.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
