Rządowe limity vs. rzeczywistość. Sprawdziłem ceny na stacjach Orlen, BP, Circle K i Amic
Dziś koniec taniego tankowania stał się faktem – na stacje pełnym gazem wróciła wyższa akcyza. W środę, w pierwszym dniu po zmianie przepisów, maksymalne dopuszczalne limity wynosiły odpowiednio 6,10 zł/l za benzynę 95 oraz 6,44 zł/l za olej napędowy.
Zdjęcia, które zrobiłem dziś na najpopularniejszych stacjach w kraju pokazują, że koncerny natychmiast wykorzystują te widełki do ostatniej kropli. Sieci BP oraz Circle K trzymają za benzynę 95 równe 6,10 zł/l, a Amic i Orlen schodzą zaledwie grosz niżej, oferując to paliwo za 6,09 zł/l. Tak prezentują się realne koszty tankowania w środę:
- Benzyna 95: Na stacji Auchan kosztuje 5,68 zł/l i jest to najniższa cena w moim zestawieniu – kierowcy mogą nawet ulegać złudzeniu, że trafili na promocję. BP i Circle K na maksimum wykorzystują rządowy limit na poziomie 6,10 zł/l. Z kolei Amic i Orlen schodzą tylko o grosz niżej (6,09 zł/l).
- Diesel (ON): Stawki wahają się od 6,08 zł/l (Auchan), przez 6,41 zł/l (Amic i Orlen), aż po maksymalne 6,44 zł/l na stacjach Circle K oraz BP.
- LPG: Autogaz kosztuje średnio od 3,67 zł/l (Amic i Circle K) do 3,69 zł/l (Orlen i BP).
Paliwo premium w cenie zwykłego. Grzech nie skorzystać z okazji
Podczas mojego objazdu wyłapałem bardzo korzystną dla kierowców sytuację. Na stacjach sieci BP zwykły diesel oraz uszlachetniony Ultimate kosztują dokładnie tyle samo: 6,44 zł/l.
Sieć Circle K sprzedaje klasyczną benzynę 95 i wersję premium MilesPlus w jednej cenie (6,10 zł/l). Również lepszy diesel MilesPlus kosztuje tyle samo, co zwykły ON – 6,64 zł/l.
Średnia krajowa kontra rzeczywistość na stacjach paliw
Jak te zmiany przekładają się na oficjalne statystyki? Najnowszy raport analityków e-petrol.pl pokazuje, że rynek paliw w Polsce mocno się rozjechał. Średnia ogólnopolska cena benzyny 95 wzrosła o 5 groszy i wynosi obecnie 5,97 zł/l. Z kolei dla oleju napędowego i autogazu średnie stawki spadły (diesel o 6 groszy do poziomu 6,33 zł/l, a LPG o 4 grosze do 3,47 zł/l).
Skąd więc tak wysokie ceny na moich zdjęciach z Orlenu czy BP? Średnia krajowa zbiera dane z całego tygodnia i ze wszystkich stacji (w tym mniejszych, niezależnych placówek). Moje środowe fotografie dowodzą, że duże koncerny w miastach bez skrupułów podnoszą stawki pod same limity wyznaczone przez Ministerstwo Energii (które na środę wynosiły maksymalnie 6,10 zł dla benzyny 95 i 6,44 zł dla diesla).
Gdzie tankujemy najtaniej, a gdzie najdrożej? Paliwowa mapa Polski
Najtańsze paliwo jest obecnie w województwach śląskim i świętokrzyskim. Na Śląsku odnotowano najniższe średnie ceny benzyny 95 (5,92 zł/l) oraz diesla (6,27 zł/l). Z kolei w świętokrzyskim najmniej płaci się za LPG – średnio zaledwie 3,26 zł/l.
Najgłębiej do kieszeni muszą sięgać kierowcy na Mazowszu i Podkarpaciu – tam benzyna 95 kosztuje najwięcej w kraju (średnio 6,01 zł/l). Gdzie najdroższy diesel i LPG? Olej napędowy z najwyższą średnią stawką (6,36 zł/l) sprzedają na Mazowszu, Podkarpaciu, Dolnym Śląsku oraz w województwie zachodniopomorskim. Pomorze Zachodnie bije też krajowy rekord w kategorii cen LPG – tam litr autogazu kosztuje średnio aż 3,61 zł.
Środa drożej, czwartek taniej. Jak ministerstwo ograło powrót akcyzy?
Zgodnie z najnowszym obwieszczenia Ministra Energii opublikowanym w Monitorze Polskim, w czwartek, 18 czerwca, rządowe sufity cenowe idą w dół. Maksymalna cena dla benzyny 95 nie może przekroczyć 6,06 zł/l (spadek o 4 grosze w porównaniu do środy), dla benzyny 98 to 6,72 zł/l (spadek o 3 grosze), a dla oleju napędowego limit zszedł do 6,36 zł/l (aż o 8 groszy w dół).
Zwrot akcji widać również na rynku hurtowym. Orlen w środę obniżył ceny benzyny Eurosuper 95 o 39 zł, benzyny Super Plus 98 o 37 zł, a oleju napędowego Ekodiesel o 77 zł za metr sześc. To całkowite odwrócenie trendu z wtorku, kiedy w hurcie wszystko drożało.
Powody tej decyzji wyjaśnił Minister Energii Miłosz Motyka na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. Choć obniżone stawki akcyzy przestały obowiązywać, globalne rynki przynoszą ulgę.
– W kolejnych dniach powinniśmy notować spadki cen paliw w związku m.in. z niższą ceną ropy na rynkach. Wstępne porozumienie USA z Iranem ws. zakończenia wojny prowadzi do uspokojenia sytuacji geopolitycznej i spadków cen ropy. I to, co zakładaliśmy w maju, że jeżeli cena ropy będzie oscylowała w granicach 80 dolarów za baryłkę, a cena importowanego paliwa w okolicy 1000 dolarów lub niżej za tonę w portach, to wtedy będziemy mogli mówić o stopniowym wygaszeniu pakietu CPN. Te przesłanki zostały osiągnięte, stąd nasza decyzja o rezygnacji z obniżki akcyzy – wyjaśnił minister Motyka.
Mogliśmy płacić nawet 25 groszy mniej. Paradoks tarczy
Mimo zapowiadanych na czwartek obniżek, kierowcy w Polsce mają pełne prawo czuć rozczarowanie. Zbieg okoliczności sprawił, że powrót wyższej akcyzy zaskoczył w momencie, gdy paliwa na świecie taniały. Analitycy biura Reflex stawiają sprawę jasno: gdyby polski rząd utrzymał pakiet CPN na dotychczasowych zasadach, ceny benzyny mogłyby spaść o 10-15 groszy na litrze, a diesla nawet o 25 groszy.
Globalne spadki cen na międzynarodowych rynkach (zjazd ropy w okolice 87 dolarów) stały się jednak dla rządu idealnym pretekstem do wycofania wsparcia akcyzowego. Przypominam: wygaszona 15 czerwca ulga wynosiła aż 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze ON. Od 15 do 30 czerwca jedynym, co chroni kierowców przed podwyżkami, są dzienne ceny maksymalne dyktowane przez resort energii.
Tarcza pęka, a banki alarmują. Te podwyżki dotkną każdego
Przed weekendem swoje prognozy cenowe opublikowali eksperci z e-petrol.pl. Zakładali oni, że w tym tygodniu średnie stawki detaliczne zamkną się w następujących widełkach:
Rodzaj paliwa | Prognozowana cena min. | Prognozowana cena max. |
Benzyna 95 | 5,84 zł/l | 5,97 zł/l |
Olej napędowy (ON) | 6,21 zł/l | 6,34 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,42 zł/l | 3,51 zł/l |
Wraz z ogłoszeniem nowych, środowych limitów przez Ministra Energii (6,10 zł za benzynę 95 i 6,44 zł za ON) ten raport można włożyć między bajki. Jak widać, rzeczywistość napisała własny scenariusz.
Ekonomiści największych banków w kraju nie pozostawiają złudzeń: wycofanie tarczy akcyzowej przez resort finansów to impuls dla inflacji, który odczuje cała gospodarka. Analitycy PKO BP wyliczają, że skok cen na stacjach o 28-29 groszy podbije ogólną inflację CPI o 0,2 punktu procentowego. Jeszcze wyższe stawki widzą eksperci Erste Bank Polska – ich zdaniem cofnięcie akcyzowej tarczy podbije ceny paliw o 4,5 proc., podwyższając inflację aż o 0,25 pkt proc. Pocieszeniem ma być fakt, że proces ten rozłoży się na czerwiec oraz lipiec i może być częściowo neutralizowany przez wahania cen ropy na giełdach.
Koniec złudzeń. Tusk i Motyka zapowiadają likwidację tarczy VAT
Sytuacja rynkowa ostatecznie zmusiła rząd do wyłożenia kart na stół. Minister Energii Miłosz Motyka potwierdził w Polsat News, że przesłanki do zakończenia odgórnej regulacji cen na stacjach zostały osiągnięte.
– Cena ropy Brent wraca w okolice 80 USD za baryłkę, a ceny diesla w portach ARA do ok. 1 tys. USD/t, więc zostają osiągnięte przesłanki do wygaszania regulowania cen paliw. Ewentualny powrót do wyższych stawek VAT na paliwa przełożyłby się na kilkadziesiąt groszy ceny na litrze – powiedział minister Motyka.
Koniec złudzeń przypieczętował premier Donald Tusk, oficjalnie zapowiadając całkowite wyłączenie projektu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Szef rządu tłumaczy, że decyzja o rezygnacji z dopłat do akcyzy opierała się na trafnych założeniach geopolitycznych (porozumienie USA–Iran), dzięki czemu ceny na giełdach spadły.
Premier rzucił też nowe światło na kulisy finansowania całego programu: CPN w dużej mierze sfinansują firmy paliwowe, dzięki podatkowi od nadzwyczajnych zysków. Jednocześnie postawił sprawę jasno – po akcyzie czas na kolejny krok: W tej chwili odchodzimy od akcyzy, za jakiś czas będzie decyzja dotycząca VAT.
Od 1 lipca paliwo droższe o złotówkę?
To oznacza, że z początkiem wakacji kierowcy mogą spodziewać się drugiej, znacznie bardziej bolesnej fazy wygaszania programu CPN. Już 1 lipca 2026 roku stawka podatku VAT na paliwa wzrośnie z obecnych "promocyjnych" 8 proc. do standardowych 23 proc.
W praktyce oznacza to skokowy wzrost cen na stacjach: za litr benzyny 95 zapłacimy średnio o 83-85 groszy więcej, a w przypadku diesla podwyżka sięgnie nawet 90-95 groszy na litrze. Dla przeciętnego kierowcy tankującego do pełna bak o pojemności 45 litrów kalkulacja jest jasna – każdy pojedynczy rachunek wzrośnie o blisko 40 zł. Dzisiejsze podwyżki z 17 czerwca to zaledwie rozgrzewka przed tym, co czeka nas w lipcu.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.