"Gdy mijam Alfę Romeo, zdejmuję kapelusz" - mówił Henry Ford. Ciekawe, co powiedziałby dziś na widok najnowszego dzieła włoskich inżynierów.

Wszystko zaczęło się 24 czerwca 1910 roku w Mediolanie - wtedy została założona A.L.F.A., firma której nazwa była skrótem od Anonima Lombarda Fabbrica Automobili. Dziś, dokładnie 105 lat od tego wydarzenia, otwiera się nowa karta historii marki z Italii. Jej treść szerokim śladem tylnych opon zaczyna pisać debiutantka, limuzyna o imieniu Giulia

Auto w topowej wersji Quadrifoglio (czterolistna koniczyna) udało się nam sfotografować w Arese, niedaleko Mediolanu, w odnowionym muzeum Alfy Romeo.

Uroda na żywo? Nowa Alfa Romeo jest tak seksowna, jak wydźwięk imienia "Giulia". Kuszenie rozpoczyna się od charakterystycznego trójkątnego grilla, dalej kształty przechodzą w długą maskę silnika, smukłe błotniki i kabinę przesunięta w stronę tylnej osi. Całość osadzono na charakterystycznych dla Alfy felgach. Nam ten samochód przypomina dużego kota, uchwyconego tuż przed skokiem…

"La meccanica delle emozioni", czyli mechanika emocji - tak inżynierowie przedstawiają nowego sedana Alfy Romeo. Giulia jest autem, które powstało na nowej platformie z napędem tylnej osi (przystosowano ją z bratniego maserati ghibli). To oznacza, że Włosi wracają do korzeni, kiedy auta konstruowano jak Bóg przykazał - tylne koła napędzały, a przednie skręcały… Co istotne, nowa alfa giulia ma idealny rozkład masy 50/50. Uzyskano to przez ułożenie silnika oraz mechaniki pomiędzy dwoma osiami. W planach jest także wersja Q4, czyli 4x4.

Pierwsze zdjęcia wnętrza

Ze zdjęć widać, że kabinę zaprojektowano tak, by nic nie rozpraszało kierowcy - on tu jest najważniejszy. Dlatego czyste i proste kształty wnętrza skoncentrowano wokół człowieka. Smaczek? Zegary zamknięte w dwóch tubach.

Siedzenia mają konstrukcję z włókna węglowego. Miejsce kierowcy z ukośnym tunelem powstało także z włókna węglowego i drewna. Mała kierownica, na której zebrano wszystkie przyciski, łączy śmiertelnika z maszyną...

Silniki już teraz zapowiadają się jako najprawdziwsze cuore sportivo! Zaprezentowana giulia w topowej wersji Quadifoglio dostała turbobenzynową aluminiową jednostkę 3.0 V6 opracowaną przez Ferrari. Sześciocylindrowiec rozwija moc 510 KM a od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie 3,9 sekundy. Widlaste serce wyposażono w system odłączania połowy cylindrów - to dla… mniejszego spalania. Tylko kogo ono obchodzi przy mocy ponad pół tysiąca koni mechanicznych?

W każdym razie nowa giulia może poszczycić się stosunkiem masy do mocy, który wynosi poniżej 3 kg/KM. Żeby osiągnąć taki współczynnik auto zbudowano z lekkich materiałów. Na przykład, użyto włókno węglowe na wał napędowy, maskę silnika i dach albo aluminium na silnik, hamulce, zawieszenia (w tym przednie punkty mocowania gniazd amortyzatorów oraz ramę przednią i tylną) oraz wiele elementów karoserii, takich jak drzwi i błotniki. Poza tym, belka poprzeczna tylna wykonana jest z kompozytu aluminium i tworzywa.

Poza konstrukcją Ferrari ciekawie zapowiada się też jednostka opracowana przez inżynierów Alfy specjalnie dla giulii - to 4-cylindrowe benzynowe serce o podwyższonych osiągach (najpewniej o pojemności 1,8 l). Produkcją tego silnika zajmie się zakład w Termoli.

Alfa inwestuje 1,5 mld euro

Zdolność produkcyjną fabryki szacuje się na ponad 200 tys. silników, co ma zaspokoić ponad połowę zapotrzebowania przewidzianego w planie produkcyjnym Alfy Romeo do 2018 roku. W sumie - wraz z kosztami projektowania, rozwoju i inżynierii silników oraz budową nowych linii - inwestycja pochłonie ponad 1,5 mld euro.

Warto podkreślić, że wszystkie silniki (benzynowe i wysokoprężne) dla nowej limuzyny wykonano w całości z aluminium - to ma zapewnić redukcję całkowitej masy samochodu, szczególnie tej przenoszonej na przednią oś.

W nowej Alfie pojawia się po raz pierwszy Integrated Brake System, układ elektro-mechaniczny łączący kontrolę stabilności z tradycyjnym wspomaganiem hamulców, który zdaniem inżynierów zapewnia natychmiastową reakcję i rekordowo krótką drogę zatrzymania. Tarcze hamulcowe są węglowo-ceramiczne, a na tylnych kołach w wielkie talerze wgryzają się podwójne szczęki.

Nowa alfa romeo giulia została wyposażona w unowocześniony selektor Alfa DNA, który pozwala kierowcy zmieniać oblicze auta i ustawić je w jeden czterech trybów: Dynamic, Natural, Advanced Efficient (tryb oszczędny, który po raz pierwszy został zastosowany w Alfie) i Racing (w wersjach o wysokich osiągach).

Giulię uzbrojono też w Active Aero Splitter, system założony pod przednim zderzakiem, który odchylając się wpływa na docisk aerodynamiczny, zapewniając w ten sposób lepsze osiągi i przyczepność, nawet przy dużych prędkościach. Jak to działa? ZOBACZ WIDEO>>>

Kiedy na rynku? Nowa Alfa Romeo Giulia oficjalnie zadebiutuje jesienią w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie. W Polsce auto pojawi się na początku 2016 roku. Samochód powalczy w klasie premium, czyli z audi A4, mercedesem klasy C i BMW serii 3.

Na koniec kartka z kalendarza. W 1962 roku Alfa Romeo zaprezentowała swoją szybką limuzynę o wdzięcznej nazwie giulia - to był prawdziwy hit! Rok później dołączyła piękna giulia GT.

Dziś giulia wraca do nas i wypełni lukę, która powstała cztery lata temu, gdy z klasy średniej zniknęła ostatnia Alfa - model 159. Jednak taka przerwa jest niczym w porównaniu do ponad 20 lat, które minęły od końca produkcji modelu 75 - ostatniej Alfy Romeo z napędem na tylne koła.

Fajnie, że Włosi mają fantazję i wracając do korzeni stworzyli taki samochód jak giulia…