Zaśnieżona lub oblodzona jezdnia pozwala jechać rowerem po chodniku
Zimą rowerzyści mają prawo używać opon z umieszczonymi w nich małymi kolcami, których zadaniem jest zapobieżenie poślizgowi
- Nie ma prostszego sposobu na tańszą jazdę samochodem
- Z drogi! Oto coś specjalnego dla polskich kierowców
- Wybudowali nowy parking. Zmieści dwieście samochodów
- Żebyś się nie zdziwił czerwonym lizakiem! Ta służba dostanie nowy bat
- Zobacz, jak Fritz pędził rakietowym... Oplem
- Drobny śnieżek sparaliżował Rzym
- Kukułcze jajo w papierach! Uważaj, zanim kupisz używany samochód
- Chcesz mieć prawo jazdy? Zobacz, co z nowymi egzaminami
- Zimowy horror na drogach. Nawet 20 cm śniegu, stłuczka za stłuczką i korki
- Kierowca potrącił policjanta i uciekł
- Kierowco nie uciekniesz od mandatu. Fiskus ma na to skuteczny sposób
-
Jak Fritz pędził rakietowym Oplem! Zobacz niezwykłe zdjęcia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nawet zimą, gdy pada śnieg, a na drogach jest ślisko, nie brakuje osób, które przemieszczają się rowerami. Przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym pozwalają w wyjątkowych sytuacjach wjechać im na chodnik. Co do zasady jest do zabronione, ale zmiany ustawowe wprowadzone wiosną zeszłego roku powodują, że gdy na drodze zalega śnieg, rowerzyści mogą częściej wjechać na chodnik, by uniknąć potrącenia przez samochody.
Złe warunki pogodowe
Zgodnie z przepisami jazda rowerem po chodniku jest możliwa, gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty. Dlatego można skorzystać z takiej możliwości, gdy pada śnieg, ulewny deszcz czy na jezdni jest gołoledź. Podobnie jest, gdy wieje silny wiatr.
Zimą, gdy drogi są zaśnieżone lub oblodzone, samochody mają wydłużoną drogę hamowania i nawet na małym łuku łatwo wpadają w poślizg. W takich sytuacjach rowerzysta jest narażony na duże niebezpieczeństwo. Jednak nie tylko śliska nawierzchnia może stanowić zagrożenie. Opady śniegu powodują gorszą widoczność, a to rodzi ryzyko najechania przez kierowcę samochodu na rowerzystę.
– Padający śnieg i śliska nawierzchnia sprawiają, że wiele osób boi się jechać obok samochodów. Dlatego w takich warunkach rowerzyści chętnie korzystają z chodnika. Trzeba jednak pamiętać, że rowerzysta jest gościem na chodniku i musi ustępować pierwszeństwa pieszym – mówi Wojciech Kaszuba z Warszawskiej Masy Krytycznej, inicjatywy, która w każdy ostatni piątek miesiąca przejeżdża ulicami stolicy.
Jednak sama pora roku czy niska temperatura to za mało, by móc jechać chodnikiem. Dlatego gdy mamy mroźną, ale suchą zimę, rowerzysta musi jechać jezdnią lub drogą dla rowerów.
Kolce w oponach
Przepisy pozwalają jechać chodnikiem również w innych sytuacjach, także wtedy gdy nie mamy zaśnieżonych i oblodzonych dróg. Może tam znaleźć się osoba, która na wycieczkę rowerową wybrała się z dzieckiem do 10. roku życia. Takimi drogami dla pieszych można też jechać, gdy chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości i jest usytuowany obok drogi, po której samochody mogą jechać szybciej niż 50 km/godz.
Zimą ułatwień jest więcej. Na ośnieżonych i oblodzonych trasach rowerzyści mogą korzystać z opon z umieszczonymi w nich elementami przeciwpoślizgowymi, czyli małymi kolcami. Dzięki temu osoby poruszające się rowerami mają lepszą przyczepność do zaśnieżonego czy oblodzonego podłoża. Wojciech Kaszuba wskazuje, że takie opony pomagają bezpieczniej jechać, zwłaszcza gdy pod cienką warstwą śniegu jest lód. Praktykowane często przed prawnym dopuszczeniem jazdy na kolczastych kołach zmniejszanie ciśnienia w oponach nie zawsze było w tej mierze skuteczne.
50 zł wynosi mandat dla rowerzysty, który nie ustąpi pierwszeństwa pieszemu
Podstawa prawna
Ustawa z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).














































~anonimowy2012-02-04 16:16
Najpierw trzeba by im mózgi wymienić by wpuszczać polskie bydło na chodniki.
~ciach2012-02-04 12:27
Opony z kolcami mogą uratować życie na lodzie, ale nie w Polsce. Polskie prawo nadal nie dostrzega, że czasy się zmieniły i kolce też. Dalej sądzi, że są stalowe i niszczę piękne polskie drogi
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!