Masz diesla? Taniej zatankujesz kiedy stopnieje śnieg
Za przeciętną pensję Niemiec może kupić 1400 l diesla. Polak tylko 400 l
- Przez mróz paliwo i ropa z Rosji płyną do Polski wolniej
- Rostowski u Olejnik ostro po posłach PiS. "Mówią bzdury"
- Koncerny zmieniają ceny benzyny i diesla. W górę czy w dół?
- Znasz stację Huzar? Będzie ich jeszcze więcej
- Dlaczego paliwo jest takie drogie? Oto rozwiązanie zagadki
- Polskie koncerny podnoszą ceny paliw. Jak będzie na stacjach?
- A jednak mogą obniżyć cenę benzyny. Oto tajemnica drogich paliw
- Kiedy paliwo będzie w Polsce tanie, nie będzie już potrzebne
- Zobacz, kiedy benzyna będzie tańsza
- Tajemniczy inwestor rzuca miliardami. Ma nową metodę produkcji paliwa
- Niemiec, wychowawca dzikusów z Południa
- Nie ma prostszego sposobu na tańszą jazdę samochodem
- Ministerstwo Finansów potwierdza. Jest akcyza od ambulansów
- Jak drogo będzie na stacjach? Koncerny podnoszą ceny paliw
- Koncerny podnoszą ceny paliw. Ile więcej zapłacisz za tankownie?
- Orlen i Lotos obniżają ceny paliw. Ile zapłacisz za litr na stacji?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I dotyczy to również rynku paliw. Podczas gdy Polacy coraz głośniej wyrażają swój sprzeciw wobec wysokich cen na stacjach, to Niemcy, Francuzi czy Brytyjczycy zdają się nie widzieć problemu – leją, płacą i jeżdżą. Rzeczywistą powagę sytuacji oddają bowiem nie tyle same ceny na stacjach, ile ich zestawienie z zarobkami.
Polak za przeciętną krajową pensję netto wynoszącą obecnie około 2,4 tys. zł może kupić 428 l benzyny lub 414 l oleju napędowego. Tymczasem Niemiec za swoje wynagrodzenie kupi niemal 1400 l ON, a Luksemburczyk – rekordowe 1755 l.
Mówiąc obrazowo: zakładając, że samochód z dieslem zużywa 5 l paliwa na 100 km, to Luksemburczyk za jedną pensję może przejechać dystans 35 tys. km – okrąży Ziemię i to wzdłuż równika. Polakowi paliwa starczy na zaledwie 8,3 tys. km – z Warszawy dojedzie najwyżej do Seulu.
Dodatkowe nieszczęście polega na tym, że za olej napędowy musimy płacić więcej niż za benzynę. I to od października ubiegłego roku. Cenowy dystans dzielący oba paliwa pogłębił się 1 stycznia, gdy wzrosła akcyza na olej napędowy.
Ale zdaniem ekspertów jest szansa, że wiosną i latem sytuacja się zmieni i za ON znowu będziemy płacili mniej niż za bezołowiówkę, choć różnica nie będzie duża i wyniesie najwyżej 20 gr. Taka teoria zdaje się już potwierdzać na rynku hurtowym. Wczoraj litr oleju u dwóch największych polskich producentów paliw – PKN Orlen i Lotosu – kosztował o zaledwie 3 – 5 groszy więcej niż bezołowiowa 95, podczas gdy jeszcze w połowie stycznia różnica wynosiła kilkanaście groszy.
Niestety na stacjach tej tendencji jeszcze nie widać: ON jest droższy od benzyny o 15 – 20 gr. – Ceny hurtowe przekładają się na detaliczne po 5 – 10 dniach. Na stacjach diesel powinien stanieć w przyszłym tygodniu – prognozuje Urszula Cieślak z firmy Reflex zajmującej się analizami rynków paliwowych. Jej zdaniem wkrótce ceny obu paliw mogą się zrównać. Wczesną wiosną ON może być nawet o parę groszy tańszy niż tradycyjna Pb 95.
Jeszcze większym optymistą jest Andrzej Szczęśniak, ekspert ds. energetycznych. – Im bliżej lata, tym diesel będzie tańszy względem benzyny. Możliwe, że nawet o 20 – 30 groszy – szacuje. I wyjaśnia, że wszystko sprowadza się do kwestii związanych z popytem i podażą. Latem spada zużycie oleju pod różnymi postaciami (także grzewczego), a rośnie benzyny – wtedy diesel tanieje na światowych giełdach, a tym samym na stacjach.
Mówiąc krótko, kierowców nadejście wiosny ucieszy podwójnie – stopnieje śnieg, stopnieją także ceny diesla na stacjach. A jesienią wszystko znowu wróci do normy, którą jeszcze niedawno uznawaliśmy za nienormalność.
















































~ale jaja2012-03-05 11:00
super!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!